GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 (edytowane) Drzwi otwarł gwałtownie, wybiegł nie zważając na nic, nie zwrócił nawet uwagi na otwarte okna sypialni, gdzie jeszcze tlił się lekko papieros w popielniczce stojącej na krześle obok łóżka. Biegł poprzez pobocza drogi mijając o krok samochody pędzące w mgnieniu oka. Dysząc przystał opierając się o drzewo i trzymał dłoń na piersi. Tkwił i tkwił bez ruchu wyprostowany z głową uniesioną ku koronom drzewa. Wydawało się, że ukoił ciało ten mozolny wysiłek, sprint opętańczy, który wyzwolił jego ducha z tej krewkiej osobliwości, pożądliwej emocji. Po twarzy spływały strugą łzy kapiąc wręcz z podbródka na zimną ziemię jak gdyby z fajansu pokrytego złotem. Lecz nikt nie zauważył, że stoi i płacze milcząc i dotykając dłonią czoła. Mijali go, przechodnie spoglądając beztrosko, mijały go tramwaje , autobusy miejskie, samochodów koleje, wolanty, a jednak oziębłość sroga okazała swą twarz w społeczeństwie chrześcijańskich zwyczajów narodowych barw gdzie Maryja królową matką wszystkich. Gdzie ołtarz w sypialniach, na ścianach, gdzie w sercach oziębłość i twarz. Edytowane 7 Maja 2017 przez GreD (wyświetl historię edycji)
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 (edytowane) No wkońcu, dziękuje, bardzo mi miło. ? (nie zawsze wychodzi.) ? Edytowane 7 Maja 2017 przez GreD (wyświetl historię edycji)
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 (edytowane) Twoje zdanie, nie interesują mnie kaniony, które są obyte i powielane. Moje pisanie jest jakie jest i tak piszę prostym jęzorem, mogę dużo ciężej. Racje przyznam mam zaległość w interpunkcji i ortografii. Forma to moje i tak zostanie. Sunizm. Edytowane 7 Maja 2017 przez GreD (wyświetl historię edycji)
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Aha, wrażenie odnoszę, że żartujesz od rana trochę nie lubie głupot. Ale spoko...
Bożena Tatara - Paszko Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ...głową uniesioną ku korony drzewa - głową uniesioną ku koronom drzewa, mozolny wysiłek, sprint opętańczy - mozolny to raczej żmudny, wymagający wysiłku ale i czasu, nie wiem czy sprint można nazwać mozolnym wysiłkiem. Na twarzy spływały strugą łzy - Po twarzy... jak gdyby z fajansy pokrytej złotem. - nie wiem co to jest fajansa, ale jeśli o naczynie chodzi to - fajansu pokrytego złotem (cokolwiek to miałoby znaczyć), pocierając dłonią czoła - dotykając czoła - zgoda, ale pocierając dłonią czoło. Mijały go, przechodnie - Mijali go przechodnie. gdzie w sercach oziębłość wyraża twarz - gdzie oziębłość w sercach i twarzach. GreD - W poprzednim komentarzu napisałam, że nie rozumiem tego co piszesz. Podtrzymuję co powiedziałam. Przyjemnie się czyta tekst dobrze napisany, dobrze się czyta tekst napisany bez błędów. Tekst z błędami staje się dla mnie nieczytelny, za dużo muszę przy nim spędzić czasu, a już w ogóle nie inspiruje do napisania np zgrabnej riposty albo chociażby pozytywnego komentarza. Zarzucasz użytkownikom forum złośliwość w komentarzach ale nie zrobisz niczego żeby dopracować co zamieszczasz. Ja nie oceniam autora, nie oceniam tego o czym pisze ale jak to robi, moja ocena jest subiektywna, ponieważ jest moja i jedyną regułą jaką się kieruję, to zrozumienie, czy to co pisze autor jest dla mnie czytelne i czy wzbudza jakieś emocje. Pisać prostym językiem, zrozumiałym dla wszystkich to wielka sztuka. Zanim znowu coś tutaj zamieścisz - proszę - popraw przynajmniej błędy. I nie kaniony - kanony. Pozdrawiam ciepło :) Edytowane 7 Maja 2017 przez czytacz (wyświetl historię edycji)
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 (edytowane) Dziękuję, poprawię. Pisany w formularzu 2 minuty brudnopis do poprawki. Ale dobrze, że się znalazłaś masz dużo czasu widzę jeżeli chcesz mogę ci posyłać teksty do sprawdzenia i do poprawki. Dorobisz sobie. Edytowane 7 Maja 2017 przez GreD (wyświetl historię edycji)
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Jeszcze raz dziękuję, sprint zostawię na razie.
Bożena Tatara - Paszko Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Proszę - a czasu nie mam zbyt wiele, mam sporo obowiązków. Tutaj rzeczywiście dość często zaglądam bo sprawia mi to przyjemność ale nie czytam wszystkiego no i nie podjęłabym się korekty niczego, zwłaszcza za odpłatnością. Pozdrawiam :)
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Mam nadzieję, że Pani odebrała propozycje poważnie ponieważ potrzebuję osoby, która by się podjęła korekty. Rozumiem dobrze dziękuje za odpowiedz.
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 sprint, chodzi o to ze wybiegł z domu szybko i biegł w szale.
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 mozolny zastąpię innym słowem. Nie spałem nocka w pracy. Pozdrawiam zasnołem.
AnDante Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Dyskusja sam z sobą ma te zaletę, że wiemy z kim rozmawiamy ;))
GreD Opublikowano 7 Maja 2017 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Ze sobą najlepiej, robię to częsta:) Mozolny zostawiam jest dobrze.
Justyna Adamczewska Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Gred, mini opowiadanie. Ja takie lubię. Przesiąknięte smutkiem, jak oczy łzami. W domach tylko obrazy i zimne ściany. Ładnie, choć przygnębiająco. :)))
Bożena Tatara - Paszko Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie byłoby monologów, gdyby nie brzydki zwyczaj kasowania komentarzy.
Bożena Tatara - Paszko Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To nie jest jedynie słuszna wersja twojego wpisu, ale by nie zmieniać go za bardzo, te poprawki wg mnie są niezbędne. Drzwi otworzył gwałtownie. Nie zwrócił nawet uwagi na otwarte okna sypialni, gdzie w popielniczce stojącej na krześle obok łóżka tlił się zostawiony papieros. Wybiegł nie zważając na nic. Biegł poboczem drogi mijając o krok pędzące samochody. Dysząc przystanął, opierając się o drzewo i trzymając dłoń na piersi. Tkwił w bez ruchu wyprostowany z głową uniesioną ku koronom drzew. Wydawało się, że ukoił ciało. Ten morderczy wysiłek, sprint opętańczy, wyzwolił jego ducha z emocji, z pożądania. Łzy strugą spływały po twarzy jak z alabastrowego naczynia pokrytego złotem. Nikt nie zauważył, że stoi i płacze. Ukrył twarz w dłoniach tłumiąc szloch. Mijali go, przechodnie spoglądając beztrosko. Tramwaje, autobusy, sznury samochodów ciągnęły obok obojętne. Nie rozumiał dlaczego w społeczeństwie chrześcijańskich wartości, gdzie czci się narodowe barwy, gdzie Maryja matką wszystkich, gdzie ołtarz w sypialniach i na ścianach, w sercach i twarzach króluje oziębłość. Pozdrawiam :) Edytowane 7 Maja 2017 przez czytacz (wyświetl historię edycji)
Marlett Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Z jakiego powodu ten człowiek lał tak mocno łzy ?
Bożena Tatara - Paszko Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Na to pytanie powinien odpowiedzieć autor ja mogę się tylko domyślać, że powodem szlochu było zmęczenie i ulga.
Marlett Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 ...i z powodu tychże emocji należy ocenić społeczeństwo chrześcijańskie? Totalna bzdura.
Bożena Tatara - Paszko Opublikowano 7 Maja 2017 Zgłoś Opublikowano 7 Maja 2017 Być może to część większej całości. A może Pl nie mógł się pogodzić z faktem, ze stoi i płacze i nikogo to nie wzrusza? Poza tym... może nie tylko u ciebie nie ma kawy na ławę ;)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się