Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bywa też tak, że biorą odwet. Skrytykowałaś wiersz, to ja zrobię to samo z Twoim.

Nie ma idealnej recepty dla wszystkich. Szwędam się po różnych portalach i często coś komuś nie pasuje.

Mateusz nie może się dwoić i troić bez końca, co nie?

Opublikowano (edytowane)

Mateusz zrób coś z tym - czuje się w tym wszystkim nie swojo przed zmianami

tego nie odczuwałem - faktycznie robi się hurtownia - może wróć do limitu

1/48 bo inaczej faktycznie się zakopiemy nie nadążymy.

                                                                                                                                    pozd.

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

POZWALAM SOBIE PONOWNIE WKLEIC UWAGI na który nie ma odpowiedzi.

Serwer długo mieli, hurtownia utworów, pisanie bzdetów w komentarzach, aby tylko było dużo i byle czego...

 

"Dla mnie portal stał się mało przejrzysty.

Irytuje mnie np. oddzielenie tytułu zielonym paskiem paskiem z napisem  np:

uniki

Rozpoczęty przez Jerzy_Edmund_Sobczak, Wczoraj o 10:59 AM

2 posty w tym temacie

 

................i dopiero po tych napisach jest tekst.

Dalej reklama : nie umiesz się wysłowić...i dopiero komentarze.

To się wszystko strasznie rozwodniło.

Rozumiem, że reklama jest potrzebna aby utrzymać portal, ale ogólne wrażenie strony moim skromnym zdaniem, jest o wiele gorsze niż było."

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Z tym musimy się pogodzić. Forum jest otwarte, komentarz może mieć nawet jedno słowo (i to nawet lepiej, że ma niż, że ktoś przeczyta i sobie pójdzie), nie nastawiamy forum jako wyłącznie krytyka literackiego, bo nie uzyskamy tego przy otwartej społeczności.

 

Co do szybkości działania samego forum - aktualnie pingi wynoszą od 100 do 300 ms, więc wcale to tak wolno nie działa. ;) W weekend były jakieś problem, ale hostingodawca sobie już z nimi poradził.

 

Jeśli chodzi o sam układ - aktualnie wiersz znajduje się znacznie wyżej niż przy starym układzie, gdzie całą górę przy szerokości mniejszej niż 600 px zajmowało logo.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zgadzam się Aniu z Tobą.

No i już jak wkleił te 5,6 utworów, to frrr... odlatuje.

Nie przyjdzie mu do głowy, żeby poczytać innych

i skomentować   Zasypie i czeka co powiedzą. Uważam, że to mało grzeczne.

Kiedyś tylko nie było limitu na Wiersze gotowe, o ile dobrze pamiętam.

Myślę, że taki stan rzeczy nie będzie trwał długo.

Portal fajnie się rozkręca, ożywa i w stosownym czasie limit powróci.

Edytowane przez Alicja_Wysocka (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...