Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w ślubnym welonie w obietnicach
bielizny białej ekscytacji
ktoś szeptał spokój i wygładzał
kolejne warstwy z oczekiwań

kładł go milczeniem sprasowanym
grozą na stoku i na grani

przez słowo wykrzyczane w gniewie
które nadeszło wraz podmuchem
odwilży tchnieniem kiedy w zdradzie
porozumienia zimne zrywasz

znienacka w twarz palczastym śladem
biel rozdzielając chlastasz z trzaskiem
sopli lodowych rwanych z brody

echo poniosło groźby w blasku
ślepia łypnięciem i łupnięciem

wali się niebo na stół z brzękiem
nożyce odcinają wątek

w bólu skręcają się żałośnie
sosny w natarciu chłodnej pięści

- aaach aach ba bach baach szszszuss
szszast czczczass w dół zjazzd czczass -

czas w niepamięci się pogrążyć

Opublikowano

@Basia_Malic
To ciekawa i już przetrawiana przeze mnie propozycja, Basiu.
Dlaczego powtórzyłem tę część mowy, część zdania w pierwszym wersie?
Może chodziło o zanurzenie się w tę biel czystą, bieliźnianą?
A teraz, z kolei, powtarzam zaimek.
Cieszę się bardzo, że jesteś taka wnikliwa. Nie ma lepszych czytelników.
I kocham Cię za to.
Oczywiście, że gdybym pogrzebał, a często tak robię, to znalazłbym niedoskonałości w tym przecież niedoskonałym wierszu.
Ja, Basiu, wciąż uczę się pisania. Wciąż i wciąż próbuję różnych, odległych od siebie form.
Staram się.
Staram się być biegły we wszystkich.
To oczywiście niemożliwe. Ale nie o ambicję tutaj chodzi, a sposoby przekazywania emocji i myśli, Basiu.
Nie twierdzę, że wszystko co napisałem, przemyślałem.
Wręcz przeciwnie.
Zazwyczaj wrzucam nieprzemyślanie, na świeżo, pod wpływem emocji.
Nie leżakuję w szufladach.
Potem, po jakimś czasie, po chamsku edytuję.

Zbieram głosy i myśli, których tu tak mało.
A więc, Basiu, ze szczerego serca dziękuję za wnikliwe czytanie.
Oczywiście, wolałbym więcej słów w komentarzu i szczyptę interpretacji.
Ale i ja się nie popisuję na tym portalu.

Pozdrawiam
Jurek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Tak, rozdźwięk jest w moim przekonaniu :) Pozdrawiam :)
    • @violetta przychodzi mi na myśl "umarła klasa" Tadeusza Kantora... Ale to tylko moje wyobrażenie...
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Starzec ;) To zależy w czym. Bo śmiejących się warto naśladować (ale nie należy ich prześladować! :)). Cierpiących nie naśladować ale pomagać im, jak kto potrafi i jakie ma możliwości, to oczywiste. Dzięki, również pozdrawiam:)       @LessLove ... Dziękuję     
    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...