Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szukam Cię na rozstajach dróg,
podszytych wiatrem ulicach,
gdzie szary kot przemyka się ukradkiem
Niekochany.

Szukam Cię w zgięciu ciepłej szyi,
chmurze zapachów,
wijących się wśród przechodni
Zimnych.

Szukam Cię w miękkości włosów,
porywie mego serca,
tak bardzo głodnego miłości
Na próżno.

Opublikowano

Nie, nie i jeszcze raz nie – mam ochotę zaśpiewać : …no bo to już było i niech nie wraca więcej”…
Motywy napisania tego wiersza są szczere i ewidentne, ale przez swoja powtarzalność, wiersz jest tak mdły, że nie przemawia już wcale. Gdyby pani napisała :
”Szukam wśród rozsypanych czereśni”
lub ”wśród dyndających nóg na trzepaku” , zatrzymałby on na pewno na dłużej odbiorcę swoją impertynencją.
U Pani z góry wiadomo, jaka będzie puenta (?), określenia ”głodne serce”, ”rozstaje dróg” [i/]etc.… są banałem.
A ”chmura zapachów” (…)”wśród zimnych przechodni” aż wyje - a nie ”wije się”
Myślę, że dobrze byłoby najpierw wiersz przenieść do warsztatu i bezboleśnie przyjąć rady bardziej doświadczonych, a potem i napisać od nowo (również z dużą porcją liryzmu). Piszę to z życzliwością. Arena

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...