Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

https://www.youtube.com/watch?v=GBKjmxZjzgk

Gdy Emil Rau
jął walczyć z radarami,
pan strażnik miał
tę walkę za chwyt tani.
Rau, Rau, Rau tadadam,
bo walkę tę miał za nic.

Więc Emil Rau,
by w zgodzie było z Unią,
oklejać chciał
radary taśmą żółtą.
Rau, Rau, Rau tadadam,
oklejać chciał na żółto.

A wtedy straż
policję w mig wezwała
i wiarę dasz
- policja przyjechała.
Hau, Hau, Hau* tadadam,
i rację mu przyznała.

Dziś Emil Rau
wciąż drwi ze straży miejskich,
byś lekcję brał.
jak "służby" są plebejskie.
Rau, Rau, Rau tadadam,
i gdzie tych służb jest miejsce.

Pan Emil - zuch
choć walczył z wiatrakami
tchnął ducha w ruch,
a inni poszli za nim,
Rau, Rau, Rau tadadam,

i Ty i Pan i Pani.

*Hau - spolszczenie z ang. How - jak?, w jaki sposób?

Opublikowano

choć jego trud
dziś mało kto docenia
zaś w gminach jest ruch
już straży miejskiej nie ma
Rau, Rau, Rau tadadam
nie ma nie ma tego gada

lecz Emilu Rau
po wsi gna beemwica
czyś Tyś rację miał
gdy śmierć ludzi spotyka
Rau, Rau, Rau tadadam
czy do końca dobrze gadasz

Pozdrawiam

ps. nie mam chęci bronić tej kretyńskiej organizacji jaką jest straż miejska (przepraszam że niektórych obrażam - tam też są wyjątki) ale faktem jest że śmiertelność w wypadkach na terenie zabudowanym wzrasta

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Właściwie ze strażą miejską miałem tylko raz do czynienia, kiedy wlepili mi mandat za przekroczenie prędkości o 5 km/godz,
bo jechałem 35, zamiast 30. Nie darowali (nie było z górki;), ale za to elokwentnie wytłumaczyli, że gdybym przekroczył do 10%, czyli jechał jakieś 33 km/godz. mandatu "może" by nie było. Tłumaczenie, że z prędkością 2 km/godz. łazi mój żółw za samicą, niestety litości nie wzbudziło.
:)
To, że niektórzy kierowcy jeżdżą bezkarnie, jest tylko winą durnego nieegzekwowanego prawa u nas. Kierowca wspomnianej przez Ciebie BM-ki, jadąc np. w Norwegii, na pewno by się pilnował, podejrzewam, że nawet jak żona cezara, bo musiałby pewnie na ten mandat wziąć w Polsce kredyt.

PS
Policja w programie "Pirat" - czy coś takiego, jadąc (bez znaków świetlnych i dźwiękowych) nieoznakowanym samochodem za bandytą z prędkościami 120 - 160 km/godz przez kilka miejscowości, tylko dlatego, żeby bandycie wlepić mandat, robi to samo, co on. Panowie włączyli podobno sygnały dopiero, kiedy kierowca TIRa ich przyblokował, bo myślał, że ścigają się jacyś kretyni albo mafiozi. Czy kierowca TIRa dostał mandat nie wiem, bo osobiście nie oglądałem (wiadomość zasłyszana), ale faktem jest sprawa pewnego sierżanta w bydgoskim sądzie, który w takiej pogoni przekroczył dozwoloną prędkość o 90 km/h.

Dzięki za wierszyk i komentarz, pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Razem nie jest źle, tylko niech pel tego nie spieprzy, ale to prawda zawsze może być lepiej.:)  Podoba mi się portret bohatera w wierszu. Pozdrawiam cieplutko.
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment poematu to przejmujące studium psychologii wojny. Narrator, macedoński weteran, nie opisuje bitwy z perspektywy heroicznej chwały, lecz z perspektywy rzemieślnika, dla którego zabijanie stało się rutyną, a wojna stała się dla niego stanem naturalnym. Podczas gdy inni krzyczą „do broni”, on już ją trzyma. Narrator uderza też w pychę młodych, którzy często lekceważą starszych. Jednak w momencie prawdziwej próby to weterani stają się murem, za którym chowa się reszta. To oni niosą ciężar bitwy, bo wiedzą, jak przetrwać. Strach lub zmęczenie wyłączają racjonalne myślenie („głowa zapomina”). Umysł może być gdzie indziej, może być sparaliżowany, ale ciało - wytrenowane do zabijania i osłony - wykonuje swoją pracę autonomicznie. Na końcu weterani stoją i patrzą na miażdżonych w bramie Persów. Narrator jest zimny, zdystansowany, niemal znudzony rzezią. Porównanie ludzi do „much” odczłowiecza przeciwnika. „Brama gęstsza niż bagno” to sugestywny opis paniki i tłoku, gdzie uciekający sami stają się dla siebie śmiertelną pułapką. Jak zwykle - świetny tekst. Czy to może bitwa pod Issos?
    • przyszedłem dzisiaj do ciebie stary przewodniku   ile to już lat nic nie straciłeś  z uważności   wyczuwasz  brzmienie  milczenie   gesty  energię z ciała  i już wiesz   nie przyszedłem dużo mówić   chciałbym najpierw  dokładnie  wszystko poczuć   do ostatniej  komórki  szpiku    
    • coin to chyba dolar
    • @Tyrs   Wiersz jest diagnozą kryzysu duchowego - według mojego subiektywnego obioru. Sugeruje, że współczesny człowiek zastąpił Boga pieniądzem, a empatię - obojętnością („stała diabła w kosmosie”). Śmierć w tym świecie nie jest już tajemnicą, lecz statystyką („ilość cieni łamana na finansowy mianownik”). A na końcu - pytanie - „Dokąd?” zawieszone w próżni sugeruje, że mimo bogactwa i ignorowania egzystencjalizmu, wszyscy zmierzamy w tym samym, nieznanym kierunku, przed którym nie uchroni nas żaden „Coin”. Bardzo ciekawy tekst. Pozdrawiam.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...