Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

[center] "SPOTKANIA z PUENTĄ"
niech będą przynętą
Należy tylko otworzyć głowę
na przyjęcie weny
- i wszystko gotowe -
[/center]
[center]&
[img]https://1.bp.blogspot.com/-u0PamH_koKs/VtxAbsDKhiI/AAAAAAAAZoY/gXsHxvun4Cg/s200/wycieczka%2Bdo%2BSmole%25C5%2584ska%2Bx%2B360%2B%252B%2Bnapis.jpg[/img]
Spotkali się po powrocie
- nie odpowiem tej głupocie -

&
Spotkali się nad jeziorem...
Ona ... chętna
On? ... z wigorem

&
Spotkał się Kościół z księciem ciemności
... a ten na stałe już w nim zagościł ...

&
Spotkać można również takie
dla których gwałtem jest
dopiero - ciążowy test

&
[img]http://2.bp.blogspot.com/-FzFxnABczpw/VGW7pgI9J1I/AAAAAAAAU_Q/9HZ0Nw1Vi9M/s1600/taniec%2Bna%2Brurze%2Bx%2B275.jpg[/img]
Spotkałem też taką
- co lubi podróże -
Do góry i w dół
- po rurze -

&
Spotkała mnie SKS
- kłania się PESEL srogi -
Jeśli ktoś nie wie, co to jest
- przypomną o tym Bogi -
[/center]

Opublikowano

@Marlett
...
- no, lecz mnie byłoby głupio tylko samemu tu "występować" - a mam trochę ich jeszcze na zapasie - tych i tamtych. Ludziska powiedzą, że "na chama" się chcę wypromować... Przy moich ponad 70 latach..? Na cholerę mi promocja... No, ale - ludziska tak orzekną, jak to zwykle bywa

Opublikowano

[center][img]https://2.bp.blogspot.com/--CuIw4I_yfA/V1hV2T7GK-I/AAAAAAAAalc/AKI_R0Ca-GQQUBnf3Kjvgi6fKHnWtFFLgCLcB/s1600/para%2Bx%2B275.jpg[/img][/center]
.
[center]stali tu tak we troje;
- jemu... i ich dwoje -[/center]

Opublikowano

@Marlett
...
Tutaj masz niby tożsamą - lecz w innej wersji... (napis w obrazku mój)
.
[center][img]https://1.bp.blogspot.com/-qIpGJgbTZmA/V1hmiOQZlpI/AAAAAAAAals/7LU1zbRZ5N0f-3OKPPqSQzTCzR6dwUymACLcB/s1600/para%2Bi%2Bpara.jpg[/img][/center]

Opublikowano

[center][img]http://4.bp.blogspot.com/-djGwGG34h8s/VGXDOLAYNqI/AAAAAAAAVCI/whXyWvVrRMw/s1600/pani%2B%C5%82adna.jpg[/img][/center]
[center]Spotkała Dziunia sponsora
- okazał się nim "pierdoła" -
uznała, że to ta pora
wyczyścić go do ... goła[/center]

Opublikowano

Całkiem niedawno - tuż przed chwilą
spotkałem się z Kamilą.
Dawno Jej nie widziałem
i aż...oniemiałem;
taką się stała "godzillą"
Więc teraz mniej ciekawą się zdaje
- a kiedyś byłem jej ... "lokajem"

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

[img]https://2.bp.blogspot.com/-YZqYIe5RlYs/VGW_O_IjcGI/AAAAAAAAVAs/IeqHc_Xi8H0/s1600/dziunia%2Bpyta%2Bx%2B275.jpg[/img]

Ujrzała Dziunia Zenka na ... golasa.
Wreszcie zapytała... a gdzie masz ku...a?!!!
&
[img]https://1.bp.blogspot.com/-nt74IJRkSCk/VGXA-cYBnGI/AAAAAAAAVBc/YcAOSDZUgJ0/s1600/grzybiarka%2Bx%2B275.jpg[/img]

Będąc na spacerze w zeszły piątek
spotkałem Dziunię. Koło Świątek.
Pogoda była słonecznie ciekawa;
no i wyschnięta tuż obok trawa...
&
Spotkałem Dziunię w lecie
nad naszym jeziorem.
Wróciliśmy zmęczeni
- dopiero wieczorem -

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...