Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Są chwile kiedy złoto odbija się srebrnie
a błękit granatowieje
gdy podstarzały dzień
podpiera się ciemnością

Są puste słowa którym cierpliwe ręce
wypalą krwawy sens
i te prawdziwe jak iluzja
dla naiwnego wzroku

Jest miłość
w zjednoczeniu naskórków
kusząca absolutem
i miłość od początku daleka
za to wierna kresowi dni

Są ludzie przeznaczeni sobie
by wzdychać i cierpieć
bez ukojenia dłuższego niż splot dłoni
i mniej szaleni podróżnicy
przypadkowo osiedli na jednym skrawku ziemi
gdzie ogrzeją się czerwonym trzaskiem
a ciepło już nigdy ich nie opuści

Opublikowano

wyłapałeś tylko kilka przykładów różnic, ale chyba najbardziej znaczących w naszym życiu...bardzo podoba mi się trzecia zwrotka, gdzie w delikatny sposób opisałeś dwa rodzaje miłości
pozdrawiam

Opublikowano

"Są chwile kiedy złoto srebrzy się świetlnie" - doepłnienie nudne, zbyt długie, a może nawet niepotrzebne.

"błękit co granatowieje
gdy podstarzały dzień
podpiera się ciemnością" - te trzy są dobre. Nic tutaj do roboty ;)

"Są puste słowa którym cierpliwe ręce
wypalą krwawy sens" - musiałem przeczytać parę razy całość, by zrozumieć po co tutaj ten epitet. Niestety nic nie znalazłem. Starasz się ożywić ten obraz, ale nie wyszło. Cała metafora jest dobra, ale nie pasuje do reszty.

"i te głębokie
zamulone iluzoryczną obsesją" - coś mi tutaj nie pasuje... Aha! Chodzi o tempo. Jest nierównomierne. Przez dwa pierwsze wersy przyspieszałeś, aż tu nagle w 3 wersie inne tempo.

W trzeciej zwrotce:

"za to wierna kresowi dni" - banalne.

Czwarta zwrotka:

"przypadkowo osiadli na jednym skrawku ziemi
gdzie ogrzeją się trzaskiem czerwieni" - rym? Niepotrzebny, niezgodny z całością.

"a ciepło już nigdy ich nie opuści" - zakończyłeś spokojnie - to dobrze. Ale czemu tak banalnie? Aż prosi się o jakąś poruszającą, ciekawą metaforę ;)

Krótko:
Wiersz w oryginalnej formie, rytm...- no właśnie ;), pointa raczej małooryginalna, metafory dość udane.

Pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Panie Coolcie ;)

nie przejmuj się - jest nieżle (moim zdaniem).
Przede wszystkim ambitna próba uniwersalizacji ludzkiego bytowania. Próba, bo siłą rzeczy, wyrywkowa i bez summy. Próba zobaczenia różnych biegunów wyborów, których dokonujemy, z którymi się spotykamy. Próba, bo autor ma tyle lat, ile ma, a przed nim - wszystko :)
Mniej w tym wierszu Twego ulubionego wypełniania zdań bo brzegi, te rozbudowane metafory mają swój sens, służą nie tylko zbudowaniu obrazu czy nastroju, ale przekazaniu myśli.
Pierwsza strofa, budząca tyle emocji, prowokująca wręcz zestawieniem obok złota i srebra (!), i jeszcze świetlistości, jest moim zdaniem zbudowana niekonsekwentnie. W następnych mamy wyraźne zestawienia oddzielone przez "i", tutaj tylko sugestia, że fragment od błękitu do ciemności - to przeciwstawienie do pierwszego wersu. A może tak:
a błękit granatowieje
gdy podstarzały dzień...
?
To nie jest nielogiczne - takie zjawiska optyczne na niebie zdarzają się jednocześnie!

Nie "wypalałbym" również sensu, w połączeniu z "krwawym" - mam jednoznaczne skojarzenia z piętnem.

Tutaj proponuję nieśmiało skrót (i przestawkę):
Jest miłość
delikatnego zjednoczenia naskórków
kusząca absolutem
i miłość od początku daleka
za to wierna kresowi dni
(i może tylko: "po kres"?)

Z końcówką kłopot największy. Po pierwsze trzeba chyba konsekwentnie zachować 5-cio wersowe strofy. Jeśli tak, to pointa musi zostać odsunięta (co zrobi jej zresztą dobrze ;) Trochę wypadałoby stonować obrazowanie, żeby myśl jasno błysnęła, a nie metaforki czy obrazy.
Może jakoś tak:

Są ludzie przeznaczeni
by razem wzdychać i cierpieć
dłużej niż splot dłoni
i podróżnicy bez szaleństwa
przypadkowo osiadli na skrawku ziemi
moim zdaniem "osiEdli"*

Pointy nie umiem zbudować, ale to nie mój tekst (na szczęście ;)
wszyscy ogrzeją się w czerwieni
która ich nie opuści
- ale to tylko nieudana próba (w porównaniu z Twoją!)

Miło było przeczytać mądry wiersz.
pzdr. b






*) http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=40912

Opublikowano

Dziękuję za wszystkie komentarze, a SZCZEGÓLNIE za poświęcenie mi czasu przez Piotra i Bogdana. Jestem początkującym poetą, a Wasze rady są dla mnie szczególnie cenne.

Piotrze:pierwszy wers, miał być rozróżnianiem światła, na słoneczne i księżycowe. Niby to samo światło, a jakże inaczej wygląda. Ale pewnie można to lepiej napisać.

krwawy sens- ponieważ nadanie pustym słowom sensu wymagało poświęcenia, wysiłku.
Mam dylemat, czy zostawić,zmienić epitet czy w ogóle zostawić sens samotnie :)

iluzoryczną obsesję sobie na pewno daruje,bo nie dość,że rytm zaburza, to jeszcze ohydne dopełnienie.

"wierna kresowi dni" - banalne? wierna DO kresu dni byłoby na pewno bardziej banalne, uciekałem więc przed tym, ale chyba nie dość skutecznie ;)

Nie zwróciłem uwagi na rym, zaraz go wytnę.

Końcówka miała być prosta, życiowa... pomyślę


Bogdanie:
A jeśli powiem,że to nie uniwersalizacja, w dostrzeżenie różnic między dwojgiem młodych ludzi, w dodatku różnych płci? :) Oboje ze światła, ale różnych kolorów? Pragną tego samego, ale inaczej zamierzają do tego dojść?

z tym 'a' rzeczywiście płynniej.

Trzecią strofę można skrócić i poprzestawiać, dziękuję za dobre pomysły :)

konsekwetne 5-wersowe strofy?? 4,4,5,7 -> bardzo konsekwetne :P

Jednak osiedli :) chociaż nie jest to od 'osiedlać się' tylko 'osiąsć'

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za danie mi do myślenia
Coolt

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To ja Ci odpowiem, że to próba uniwersalizacji ;) Rysujesz dwie drogi, jakby przeciwne brzegi rzeki, bez wartościowania. Pointa powinna je spinać jak most - tak czytaj moją "próbę" końcówki. Ale bez tego - wiersz też ma ważne przesłanie.

Nie wiedziałem, że jesteś aż taki drobiazgowy - Poeta! ;D
Ale: cztery zawsze bliżej pięciu niż siódemka!
Chodziło o ideę (tzn. "strasznie mnie łupało wczoraj we łbie" ;P).
pzdr. b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Przejmujący wiersz o losie słabszych i bezbronnych, ze wskazówką na kobiety, będące ofiarami wszelakiej i też systemowej przemocy, po której bardzo trudno podnieść się i dojść do psychicznej równowagi. Tak robią wrogowie, traktujący kobiety wroga jako łup wojenny i osobisty triumf, ale bywa, że i sojusznicy, o czym się niewiele mówiło przez wiele lat po II WŚ. Pozdrawiam serdecznie. 
    • Pochylają się z jesiennymi drzewami co szarpią się z wiatrem walcząc o każdy upadający kolor. Spadają w otchłań zimowego snu przyprószonego symbolem wiary malującej na szybie zimne cienie. Odradzają się i stają raz jeszcze w drzwiach zdziwionej wiosny ogrzanej roześmianym spojrzeniem. A latem tańczą boso po łące nieobliczalnego walca pieszczącego wszystkie kwiaty.   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Berenika97Przejmujący wiersz. Według mnie ukazuje jedno z najokrutniejszych oblicz wojny. Nieważne, między kim a kim. Liczy się cierpienie, w które każdy konflikt zbrojny obfituje bez miary. Zazwyczaj gwałty są następstwem odczłowieczenia ofiar. Twój utwór przywraca to człowieczeństwo, w cichy, pokorny sposób. Ale przywrócenie człowieczeństwa wiąże się z niewyobrażalnym bólem,  z którym trzeba się zmierzy, aby, z pokonać w sobie wszystkie łby hydry - traumy. Peelka zabliźniła się sama w sobie. Przed nią jeszcze długa droga,na którą może nigdy nie odważy się wejść. Oczywiście to zrozumiałe, że ukryła całą swoją wrażliwość poza zasięgiem świata, nawet poza zasięgiem własnej świadomości. Pytanie - co dalej. Tekst tutaj zatrzymuje się, nie kończy rozpoczętej historii...
    • @Robert Witold Gorzkowski Myślę, że dobrze rozumiem, o czym piszesz. O zmianach, które mają z nas uczynić nowych, lepszych ludzi. Obserwujemy przecież świat i widzimy, kto w nim odnosi sukces. Niejednokrotnie podejmujemy taki wysiłek, żeby spróbować budzić respekt, zasłużyć na szacunek innych - ale często te zmiany są powierzchowne i dotyczą jedynie zachowań, a nie osobowości. Naśladujemy, a nie działamy w zgodzie z własnym systemem wartości. Kluczem  jest praca z samym sobą, aby wydobyć z wnętrza siebie szlachetność, wtedy nie trzeba przebierać się za wilka, ani za kogokolwiek innego. Spolegliwość wtedy znika, pojawia się siła, wynikająca z tego, że człowiek odnalazł siebie i zna swoje wszystkie azymuty.
    • To gdzie jesteś Turysto pielgrzymie? którą masz pod nogą połowę świata?  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...