Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Adam__Zadrożny
Ma Pan absolutną rację, nie wysilam się nad budowaniem metafor, ich, najczęściej, wieloznaczność rodzi ryzyko błędnego odczytywania intencji autora, czego efekty bywają bardzo śmieszne, np. ten sam utwór wykorzystywany do propagowania swych celów przez przeciwstawne, totalnie się zwalczające, partie polityczne.
Bardzo dziękuję Panu za ponowne zabranie głosu, to naprawdę duża przyjemność - podyskutować z kulturalnym Człowiekiem.
P.S. Bardzo przepraszam z te małą literę ("p") w poprzednim moim komentarzu, - efekt nadmiernego pośpiechu. Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ha, proszę mi nie mówić o bezruchu tkwiąc w XIII wieku, a może w XII?
Ale jest jedna dobra wiadomość (dla Pana). Będzie jeszcze zakaz badań prenatalnych - pięknie, czasy Krzyża i Inkwizycji może też wkrótce?
Diabli wiedzą :)
PS
Aha, a pro pos, co jest co:
coca, Kola - to jest to!
Opublikowano

@jan_komułzykant
Poczucie duszy jest takim momentem przełomowym, - początkiem procesu oddalania się horyzontu, poczuciem współbrzmienia z Kosmosem i czuciem każdej komórki, ale nie każdy ma szczęście do takiego stanu dorosnąć. Przepraszam, że nie odpowiadam wprost na Pana komentarz, a to przez szacunek dla nieubłaganie upływającego czasu, ułamek sekundy może przesądzić o tym, że człowiek albo zmartwychwstaje, albo na wieki się pogrzebuje.

Opublikowano

@Janusz_Józef_Adamczyk
Poczucie duszy jest takim momentem przełomowym, - początkiem procesu oddalania się horyzontu, poczuciem współbrzmienia z Kosmosem i czuciem każdej komórki, ale nie każdy ma szczęście do takiego stanu dorosnąć. Przepraszam, że nie odpowiadam wprost na Pana komentarz, a to przez szacunek dla nieubłaganie upływającego czasu, ułamek sekundy może przesądzić o tym, że człowiek albo zmartwychwstaje, albo na wieki się pogrzebuje.

Próbuje mnie Pan sprowadzić na płycizny, posługując się metodą Mniemanologii Stosowanej profesora Stanisławskiego. Sprytnie, ale za mało sprytnie, żeby wykazać wyższość, która wbrew oczekiwaniom może ostatecznie przeobrazić się w coś zupełnie innego niż "wyższe stany świadomości". W Pana przypadku, bowiem, ktoś może to nazwać pychą. Mnie natomiast co najwyżej wykażą zarozumialstwo. Nic z tego nie będzie, bo tak samo jak Pan jestem przekonany do swoich poglądów, co nie znaczy wcale, że nie ewoluują i po prostu rozmawia Pan z krową. Do fanatyzmu, jednak nikt mnie nie przekona - jakiegokolwiek. Dorastajmy zatem, każdy we własnym kierunku, bez plucia, kopania i "wykazywania" poziomów :)
I to właściwie by było na tyle.

Opublikowano

@jan_komułzykant
Naprawdę bardzo miło czyta się Pana posty, bardzo mi się podoba wyrażenie "dorastajmy..." Jest TO bardzo bliskie, a nawet chyba identyczne z moim pojmowaniem człowieka i relacji między ludzkich: Każdy normalny człowiek jest wolny i nie śmie nikomu wolności ograniczać.
Bardzo dziękuję Panu za wymianę myśli i pozdrawiam serdecznie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jola z Bartkiem w szkole parą byli. Jola jakiś wabik w sobie miała, więc Bartkowi wszyscy zazdrościli, gdy po lekcjach na niego czekała. Znajomi wróżyli im wesele. Cztery lata to trwało bez mała, aż powiedziała w pewną niedzielę:   „Chyba Bartku trochę odpoczniemy. Cztery lata to dla mnie za wiele. Jakiś czas się widzieć nie będziemy, bo na studia jadę do Brukseli. Odległość rodzi same problemy. Mądrzy ludzie mi tak powiedzieli.”   Kiedyś po powrocie z zagranicy, przez przypadek, po Wielkiej Niedzieli, spotkała go Jola na ulicy. Zapytała, gdy się przywitali:   „Mieszkasz Bartku w tamtej kamienicy? Może byśmy znów się spotykali? Na to zawsze jest dobra godzina. Zobaczymy więc, co będzie dalej.”   Bartek na to: „Też czasem wspominam nasze dawne, wspólne szkolne lata. Lecz wspaniałą żonę mam i syna, idę do żłobka po małolata.”
    • Kupi: soda Dosi - puk.    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dzięki. Tak, to była odpowiedź pod Zielonym groszkiem na komentarz. :) Pozdrawiam :)
    • Zakazany temat i ta - mety - na zakaz.    
    • ~~ Dla Pimpusia mieszkaniem jest dom właścicieli, gdzie sypia na fotelu swoim ulubionym. Ma również altankę - letni domek w sadzie, który czasem odwiedza, ganiając gawrony. . Domek ten, z płaskim daszkiem rozgrzanym od słońca bywa wręcz wymarzonym dla kota Mruczusia. Ten bowiem lubi ciepło, więc zwinięty w kłębek przysypia wciąż na daszku altanki Pimpusia. . Obaj są przyjaciółmi już od maleńkości, więc jeden drugiemu krzywdy by nie zrobił. Wprost przeciwnie, gdy któryś ma swoje kłopoty, to drugi już do walki byłby się sposobił. . Tak było końcem wiosny tego właśnie roku, kiedy to obce psisko goniło Mruczusia. Ten zdążył zwiać na drzewo - takich pełno wokół, lecz miaucząc przywoływał w ten sposób Pimpusia. . Co tam się wyprawiało!!! Kiedy Pimpuś skoczył na o wiele większego od siebie sierściucha, kot z wysoka spadając wczepił się w grzbiet jego, no a Pimpuś dobierał się do psiska brzucha .. . Z podkulonym ogonem zwiewał, gdzie pieprz rośnie, tenże psiak, co wystraszył naszego tu kotka. No, a dwaj przyjaciele wielce dumni z siebie poszli sobie na spacer, omijając błota .. ~~
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...