Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jestem ciekawa o czym myślisz, gdy patrz, sarny, że pięć
jest tam, widzisz? Chociaż z oddali to nie jest oczywiste.
A dwie na miedzy. To tylko moja obsesja, na przykład -
w zimowy poranek, dajmy na to - w drodze do miasta.

Liczę i liczę - są wszystkie. O, jaka to ulga!

I dokąd nie jechać by z domu, i kiedy tylko - wypatruję
saren. Jakby pewność, że są i są bezpieczne, miała umocnić
mnie w przekonaniu: nic się nie zmienia. Nadal jest dobrze.

Przynależne polom, nam dwojgu, takie płowe szczęście.


.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Jeden widzi falę Dugiemu się Horyzont huśta Inny Zatacza Widnokrąg Zamknięty W ranionach
    • wiersze z limbo   usiądzcie na półeczkach powiem wam dlaczego znalazłyście się w poetyckim limbo   wy wiersze o milczeniu nawet nie zadawajcie pytań   ty o miłości jesteś tutaj ponieważ z tkliwością swoją miałbyś zbyt ciężko przykro   wy wiersze ociekające żądzą w ten nieoświetlony kącik zostańcie aż do nocy   politycznie zaangażowane patetyczne gnioty do budy   zbyt osobiste by posądzić o nie peela same rozumiecie  
    • @Nata_Kruk   Być może był przed operacją dobry, ale tak mi zbrzydł przez dwa dni powtarzania i przerabiania, że pochlastałem go bez żalu. Iwonaroma powiedziała, że był zbyt uładzony. Miałem identyczne odczucie, bo skoro jest o bezsenności, to nie powinien mieć formy wyliczanki. Nie powinien być kolejną próbą napisania "ładnego" wiersza. Chciałem bezsenność wyrzucić z trzewi i w końcu się udało – tak myślę. Oczywiście nie cierpię na bezsenność, raczej odwrotnie.   Dziękuję za komentarz i miłe słowa. Starałem się nie używać wyświechtanych środków. Dlatego też wywaliłem "kapiącą wodę z kranu", bo to oklepany temat. Nauczyłem się dużo przy pisaniu tego "dzieła". Pisanie wierszy to ciężka praca.   Palenie rzucałem wiele razy, bo nie ma nic przyjemniejszego niż powrót do nałogu. Powodzenia! :)
    • Mam pokłady czułości  Wolne od cenzury Zabobon nie ma do nich nic Rozgość się ze mną na czas jakiś W ciepło stoku pachnącego  Kurzem wyschniętego siana Słoma dziubie martwa udając żmije Nic mi to nie robi, słońce patrzy Dzień przedemną długi
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...