Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Piana na nocy. Dziś

Zdarza się, kiedy kształty marszczą się i falują, załamując u szczytu.
Przeciekają przez palce, obmywając stopy.
Ramiona obejmują Ziemię od zachodu do wschodu.
Wirują wraz z gwiazdami ponad i popod.

W tańcu do zupełnie innych pieśni.
Z muszlą przy uchu nasłuchuję.
Namiar wiedzie w górę i w dół.

Zabijanie wciąga, choć nie daje satysfakcji. Krew użyźnia
suche kontynenty w beznadziejnie naiwnej, fałszywej ofierze wilgoci.
Bóg umarł, ale może trzeba go unieśmiertelnić powtórnie?
Lina i harpun zamiast krzyża.


Modlę się wraz z Nimi do Nieobecnego.

Trzeciorzęd. Miliony lat przed narodzinami bestii. Exodus

W wilgotnym piasku ślady parzystych kopytek.
Kończą się w bezkresnym oceanie.
Gdzie odeszliście przodkowie lam, krewni świni?

I przepuścił was Gabryel z powrotem przez wrota Edenu.
A jaką odebrał opłatę?
Obietnicę nie odwiedzania lądu?
Cóż dał w zamian?


Modlitwa w pieśni.
Kosmiczna jedność.

Na pewno bez lęku?

Spotkania w przestworzach. Kiedykolwiek

Tu jestem, tu jestem, tu jestem. Słyszycie mnie?
Słyszycie mnie?
Tam byłem, tam byłem.
Miliony planktonowych gwiazd. A wciąż rodzą się nowe.
Wspaniałe, niebieskie pastwiska.

Słyszę cię bracie, słyszę cię. Nadciągamy z rodziną.
Spoglądaliśmy na odbicia innych słońc w czerni nocy.
Mówią o jedności Oceanu. Tam i tu.
Śpiewaliśmy wspólnie dla Niego.

Nie płyńcie tu, nie płyńcie tu!
Płacz, harpun i krew.

Bestia z lądu skończyła właśnie słuchać naszych modlitw.

J.E.S.

[url=http://www.youtube.com/watch?v=QK-oIY4GDU0]zupełnie inne pieśni[/url]
Opublikowano

pokusic sie o komentarz? To trudne w sferze mistyki jaka tu reprezentujesz. Taka bywa poezja nawet w takiej formie zaangazowana, lecz w calej tej dyskusji brak mi zdecydowanie zracjonalizowania ( nie tylko na lamach forum)w mysl powiedzenia- tam gdzie rozum spi , budza sie upiory
pozdrawiam kredens

Opublikowano

@Stary_Kredens
To tylko po części mistyka, kredensiku.

Jedna trzecia to zafascynowanie inną inteligencją, być może mieszkającą obok nas.
Inne wartości, inne pieśni.
I ich piękno.

Jesteśmy gatunkiem agresywnym. Tylko taki jest w stanie zdobywać ląd.
Oceany?
Te, póki co, to obszary wodne do przemierzania.
Oczywiście zatrujemy je, zanim zdołamy wybić inteligentną konkurencję.
Choć nie ma konkurencji.
Może, z orkami potrafiliśmyby się dogadać na temat tego, jak zniszczyć siebie nawzajem.

Możemy kochać piękno, wpatrywać się w nie, wsłuchiwać i niszczyć.
To ostatnie z głupoty.

Jurek

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
    • @Nata_Kruk Dzięki. Ten wers miał właśnie nie domykać.
    • Prosto w twoje objęcia  Piękna damo ze zdjęcia! 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Kornel to nie Twoja liga, dlatego tracisz czas pod tym wierszem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...