Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na tym zdjęciu pozornie nie dzieje się nic
ktoś chciał chwilę utrwalić zanim dom wyrwali
z korzeniami ziemi

zanim kilka kamieni pozostanie w nieładzie
i desek rozrzuconych po dawnym podwórku
koło płotu który zniknął najwcześniej
ktoś zdążył nacisnąć plastikowy przycisk
a z nim szepnąć stój

a przecież musiał tam być pies
może z tyłu domu biegał po ogrodzie
nim wyjęli drzewa

gałąź sterczy znad dachu więc ogród żył jeszcze
więc i chodnik biegł pewnie wokół płotu
i trawa soczyście łaskotała po kostkach
kogoś kto przechodził poza ramką zdjęcia

i musiał mieć ten ktoś jakieś buty na nogach
i głos którym wołał że wystygnie obiad

może rękę wyciągał po następne zdjęcie
żeby uśmiech zostawić
na zaś

Opublikowano

stanisławie - myślę, że wiersz jest mój tylko przez chwilę gdy go piszę. Potem należy do każdego kto go czyta i każdy ma prawo rozumieć go po swojemu. Dlatego nie wydaje mi się, żeby to co ja chciałam powiedzieć było najważniejsze. W tym celu posługuję się obrazami. Ważne jak ty go odebrałeś.
Równie dobrze ten obraz może do ciebie nie trafiać.

pozdr. ciepło. a

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...