Adam_Miks Opublikowano 13 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2004 Pan z siwą bródką wszedł do autobusu cztery przystanki temu. Lato miało dobry dzień:36 stopni to już ogromna przewaga nad ludzkim stanem; niemniej pan z siwą bródką jechał. Oprócz niego w autobusie były dwie osoby: kierowca i ja. Ja siedziałem z tyłu i też miałem za nic pogodę. Pan z siwą bródką nie widział mnie; wpatrzony był w krajobrazy mijane z szybkością. Pan z siwą bródką przejechał w tym stanie rzeczy jeszcze kilka przystanków. Wstał. Podszedł do kasownika. Wyjął bilet, skasował. Na najbliższym postoju wysiadł. Nie wiem na pewno, ale mógł powiedzieć: -Aby mieć spokojne sumienie. Mówią przecież, że przyjazń z Panem Bogiem ma wiele twarzy. Sumienie zaś jest dziurkowane jak bilet?
asher Opublikowano 13 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2004 W sumie najlepszy jest w tym pomysł.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się