majkaa_m... Opublikowano 13 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2004 Lubię tak czasem podrażnić i widzieć jak pod tym dotykiem pierzchnie i pęka jak nie stłamszone rozwija się i rośnie wczepiając się w zakamarki Lubię patrzeć jak od ich coraz większej czerni odbija się mój krzyk jak mieszają się dwa oddechy i stłaczają w pierwotnym odruchu Wykorzystuję siność Twoich zaciśniętych ust i maluję skórę we wzór matematycznie doskonały zapisany w umyśle na poziomie poznawczego id
Witold Marek Opublikowano 13 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2004 Niewesoło, a wręcz anatomicznie w pozornym podejściu do "ty" lirycznego. Akcesoria, zwroty jak z Grochowiaka, ale atmosfera inna, wynikająca z bezpośredniego odwołania się do większych i niespersonifikowanych żywiołów. Końcowe wersy trochę zbyt wyabstrakcyjnione. Choć to pewnie miało iść w takim kierunku, miało odejść od cielesności do idei matematycznych. "nie stłamszone" - wolałbym osobno, ale polecam razem :) Pozdrawiam.
majkaa_m... Opublikowano 13 Grudnia 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2004 ależ mi Pan zamieszał w głowie Panie Witoldzie
Witold Marek Opublikowano 13 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tylko troszeczkę przecież. W końcu poniedziałek :)
Mirosław_Serocki Opublikowano 14 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 14 Grudnia 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kaskada "i"jów i "jak"ów i to nie może się podobać. Może Pani coś z tym zrobi?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się