Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

do spotkania
zostały dwie godziny i trzy ćwierci
wyprasuję zmarszczki na ubraniach
ukryję pod makijażem

nie widziałam cię całe dwa lata
dwa lata życia przed czterdziestką
to całe dwa lata bliżej śmierci

zdążyłaś usunąć tatuaże
urodzić Jadzi brata
zadowolić się byciem resztką
(pewnego wieczoru przy kielichu ojciec stwierdził)
eurotortu wzajemnych korzyści
z głupią matką nadziei że cud się ziści

staniemy twarzą w twarz

która z nas wraca wreszcie do domu?

zobaczę
własny strach

odpychasz mnie
przyciągam cię
w dynamice atomu

trzy ćwierci i godziny dwie

by się spotkać to za mało
gdy zapomnieć się nie dało
i z prawdy jak z gaci przykrótkich nie wyrosło

że cię kocham siostro







Opublikowano

"Trzy ćwierci di śmierci".
Mam wrażenie, że to osobisty tekst (świadczy o tym trzecia strofa). Do siostry, z którą peelka dawno się nie widziała. A dom, w którym się wychowały nie należał do idealnych. A i miłość siostrzana łatwą nie była.
Piękna tu metaforyka.
Z prawdy się nie wyrasta,
pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa Można? A... że w stronę poranka...
    • Szósty utwór z serii "Echo"     Mokra ziemia – błoto, brud A w niej sztywny leży trup   Płaczą, wyją, świece palą W ściany białe głowy walą   Dawniej hymn zaśpiewany Dzisiaj głową w twarde ściany Biją, walą, krew się leje Płyną krwi strumienie   Dawniej kwiaty na wesele Dziś już ich niewiele Jedna róża – czerwona   Płacze ona
    • @violetta Ślicznie, bardzo  ... łąka  Ty z naręczem polnych  kwiatów i liści  rozwiane włosy uśmiech na ustach  wydajesz się snem    trawa sięga kolan    w promieniach słońca  krople rosy mienią się jak diamenty  emanujesz ciepłem  czuję bliskość nieba   jesteś chyba aniołem  ... Pozdrawiam serdecznie w tym pięknym dniu

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • To kredkami da się temperować inne kredki?
    • Szedł drogą cienia  w rytm cierpienia zasłaniał czernią kolory od promieni słońca był odosobniony Szedł cień drogą w mroku  ubrany w czerni otchłań Nie zna słońca i świata w kolorach Zawsze jest z nami czy może jednak nie cień tylko gdy światło oświetla ciebie jego ją ich tych tamtych i mnie  czy cień rzuca cień czy za cieniem też ciągnie się jakiś cień niewidzialny okiem jak ludz kie czy w cieniu cienia może być jakieś życie i szansa by jak róża wyrosła ubrana w sztuķę ciuchem poezja lub obraz  wiersz albo książka  muzyka piosnka  cień przy tobie wytrwale krok za krokiem zmierza jak się pozbyć cienia gdy umierasz to go już nje ma gdy przysypie trumnę ziemia  gdy popioly zapakują w urnę a cień został sam tam i kogo innego stalkuje wiecznie idąc z nim krok za krokiem dzień po dniu cieniu mój  mój prześladowco  czy ty byt swój zawdzięczasz ciemnym mrokom czy to słońca zasługa że jesteś tutaj dzisiaj jak wczoraj jak obyś dożył jutra i przekonał się że żyjesz gdy twój cień jest tutaj jak będzie aż urna aż trumna aż dusza wywedruje z tego opakowania ze skóry    wers który by poruszył by mógł się zdarzyć  zajęty głupotą własną ośmielam się marzyć  czyż marzenia jednak nie są od tego by się nie spełniać by mogły trwać jak nadzieja w nas żywa  choćby dusza martwa  to zdarza się pływać w myślach wśród rzeki miodu i mleka pełnej  bujanie w obłokach zupełnie  i niebieskie migdały jak oczy które na popiół zszarzały z latami  wypalone paczki  papierosów  blizny jak znaczki  karma znajdzie sposób  wypite flaszki kibel zarzygany o czym to ja aha   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...