Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czytam Biblię długo, chyba lat dwadzieścia
Bo mam "siostrę" za żonę, no i w prawdzie teścia
Duchowo sobie wzrastam - wolno, ale stale
Wezmę chrzest niedługo, gdzieś... po karnawale

Żeby zbór zbudować, na letnim kongresie
Ubiorę garnitur, nie jak zwykle - w dresie
Docenię wagę sprawy, poczynię postępy
Bo już dzieci duże, na brzuchu rozstępy

Czas wziąć się do kupy, Armagedon bliski
Czy mam czyste sumienie, to już temat śliski
Ale żyć chcę bez końca, może Bóg wybaczy
Mi fajki, dziewczyny, ściąganie haraczy

Naprawdę chcę już przestać brukać swe sumienie
Gdy rachunek robię, widzę rąk swych drżenie
Boże wybacz grzechy, wszystkie moje błędy
Pozwól zebrać skruchy szczerej dywidendy

Teraz będę dobry, szlachetny i miły
Me nieczyste usta nie będą bluźniły
Pomogę sobie, żonie i dzieciom mym drogim
Na twardym gruncie prawdy oprzeć nasze nogi

Będziemy też uczciwie nauki Twoje głosić
Piękny owoc warg co miesiąc Ci przynosić
Szukać szczerych ludzi, co też chcą żyć wiecznie
I każdy dzień życia spędzać pożytecznie...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pozbawiony sensu pusty list nie mówiący o niczym ktoś napisał  pod wpływem chwili.   Rozumiem Cię i wiem o czym myślisz  tak jak Ty czuję ból rozwiązuję Twoje problemy.   Zabrałem Ci leki zastanów się  co dalej nie wiem co mam powiedzieć  może najgłupsze słowo świata.   Ktoś rzucił parę zdań zupełnie  bez sensu staram się pomóc  odmawiasz chociaż jej potrzebujesz.    Jedni patrzą inni się śmieją nikt nikogo nie rozumie pozbawieni współczucia i zupełnie nadzy.    Nie rozumieją Ciebie nie rozumieją innych  mężczyzna z butelką krzyczy głośno  tylko tu i teraz jutro to przepaść.    Rzuć parę słów na pocieszenie bogatych w barwy i cennych jak złoto może zaśpiewasz ale nikt nie słucha.   Nie odrzucisz leków zostajesz sama  przeznaczenie może rozpacz  opowieść dobiega końca.   
    • @Nata_Kruk Dziękuję za dopowiedzenie.  Nie skończylem jeszcze z tym wierszem.     
    • @Poet Ka   Bardzo  gładko przechodzisz od niewinnej, botanicznej gry słów i tautologii w stylu Gertrude Stein („róża to róża”) do tak potężnego, surowego i bolesnego kontekstu historycznego. Ta gra wielkością liter (róża jako kwiat i Róża jako postać) oraz finałowy „worek kości” robią ogromne wrażenie. Piękny i  mądry  tekst.  
    • @Migrena   Niezwykle zmysłowy erotyk, w którym intymność dwojga ludzi splata się z pierwotnym rytmem natury. Jest u paralela między żywiołem morza a ludzką namiętnością, natura jest żywym organizmem, który czuje i dyktuje rytm. Fraza „nagle tracę krawędzie” oddaje moment, w którym namiętność i bliskość sprawiają, że człowiek przestaje być osobnym bytem. Oddech "nie ma właściciela" i kochankowie stapiają się ze sobą i z nocnym pejzażem. "Skóra zaczyna pamiętać zanim dotyk jeszcze się wydarzy” - to piękna metafora - ciało ma swoją własną intuicję, która wyprzedza myśli. A dotyk staje się „najprawdziwszym językiem”, który potrafi wyrazić więcej niż jakakolwiek rozmowa i który, jak sugeruje puenta, ma szansę przetrwać dłużej niż sama fizyczność. To przepiękny tekst o całkowitym poddaniu się chwili, drugiemu człowiekowi i naturze, a fizyczność jest podniesiona do rangi mistycznego, niemal kosmicznego doświadczenia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...