Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moim zdaniem niepotrzebnie powtarzasz "Jestem".

Jestem przy Tobie każdej samotnej nocy,
Przy ustach >>po co znowu: twych?>twych?Trwam w zaciuszu Twego niebytu.
(...)

Zobacz: ile zaimków osobowych, form zwrotnych. Zaledwie 6 wersów, a w każdym z nich musisz podkreślać, że "to jego usta", "jego ramiona" "jego niebyt" "moja miłość" itd. Polecałbym popracować jeszcze trochę nad wierszem.

Trzymaj się.

Opublikowano

to tak, jak w piosence:"....płynie we mnie moja krew" Nie ma się co dziwić, jak takie wokół wzorce. A może chciano tam powiedzieć, że nie poddano się przetoczeniu ?
"Jestem przy tobie każdej nocy ( dalej wiadomo, ze samotnej)
przy ustach
Twych (uznaję)
ramionach
Trwam w zaciszu niebytu
Twego ( to uznaję , że mogło dotyczyć jego, jej nieobecności )
kocham
tak mocno
że już chyba wcale........ "

Co Ty na to ?


Pozdrówka.

Opublikowano


Po przeczytaniu pierwszych 5 wersow myslalam ze to bedzie przecietny , zwykly banalny wiersz o tym o czym juz wszyscy chyba pisali...
Gdyby nie ostatni wers...Wprowadzilas fenomenalne zakonczenie..Zaskakujace, niespodziewane..To ratuje caly wiersz i sprawia ze jest on oryginalny i ze zaczyna sie go naprawde czuc..

Niech sobie inni pragna zmieniac Twoj wiersz..Niech sabie mowia o nadmiarze zaimkow osobowych, mi sie wiersz poprostu , najzwyklej podoba..
Prosze..Nic nie zmieniaj.

Powodzenia na dalszej drodze...
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Poet Ka  miejmy nadzieję :)    
    • @iwonaroma może ktoś tu jeszcze wejdzie, przeczyta i wstawi:)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @Poet Ka Nie umiem :( Może ktoś pomoże? ...  
    • Wiesz, usiadłem znowu do pisania. Na stole pusta kartka. Długopis lezący obok… Nie. Nie tak. Od początku. Pod palcami klawiatura. W mżącym niebieskawym blaskiem ekranie niezapisana treść…   Co mam napisać? Co?   Ty wiesz. Przecież wiesz. Wiesz, prawda?   Czyhające puste otchłanie szalejącej ciszy. Otaczają mnie. Wciągają. Skąd one napływają? Stąd? Znikąd… Znad odległych łąk. Jak szybujące ptaki. Znad łąk i pól zamarłej wegetacji. Znad pożółkłych traw… Znikąd. Znad lasu, którego horyzont ciemnieje kreską na skraju lata…   Znikąd… Znikąd…   Tak jak i mnie ciągną donikąd.   One.   Te zmory cieniste.   Bezskrzydłe zwidy. Urojone widma. Jakieś senne imaginacje…   Jesteś tu jeszcze?   Bo nie wiem już sam do kogo te słowa kieruję. Do siebie samego chyba. Bądź do nikogo. Do niczego.   W noc idą ciemną. Idę naprzeciw deszczom, kroplistym migotom gwiazd. W noc ciemną i pełną powietrza.   Wiatru, który szeleści. Który szumi i… - kto tak pięknie gra?   Skąd płyną te dźwięki?Znad minionych epok dawnego życia... Rwący nurt szumiącej w żyłach krwi. Przebija się pulsujący w uszach szum...   Więc i ja chyba sobie pójdę, wiesz?   Dokąd?   A dokądkolwiek. Dokądś. Gdzieś… Gdzieś, gdzie nic. Gdzie nic. Bądź nic. Bądź…   Mój oddech pełznie po ścianach chłodnych.   Po ścianach. Pęknięciach. Brunatnych zaciekach.   Po rurach żeliwnych. Po tej całej plątaninie martwych rur. Po tym drzewie stojącym w kącie pokoju mojego jestestwa.   Po tych odnogach, falujących pajęczynach.   Po tych płachtach drżących w powiewie.   Moje westchnienie idące poprzez mury, podłogi i szyby, których drżenie...   Których brzęk cichy błądzący niczym stłumiony w nas krzyk.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-24)      
    • @iwonaroma dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        a wstawiłabyś piosenkę?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...