Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W domostwa progi Ojca mego wszedłem dnia pierwszego
Poszukując duszy bliskiej sercu memu
Zbliżyłem się do odwiecznego tunelu
Ujrzawszy łzy jesieni bez kosy i kamieni
Uprzątałem je z tej ziemi nie myśląc o jesieni.

Poranny wiatr przyniósł wiosny wspomnienie
Wiec będzie chwila na milczenie
Mój wzrok ku Bogu skierowany
Otworzył usta moje, co będą walczyć o podboje.

Ojcze coś jest nade mną w niebie
Pozwól tej duszy przybyć do siebie
Choć pamięć moja zawodzi to nic nie szkodzi
Wiec otwórz wrota wieczności i przyjmij nowych gości
Zaufaj wiec sercu memu, niech będzie po Bożemu.

Rozpaliłem płomyk nadziei by oświetlał
Ciemności stronę i przypomniał ciernistą koronę
Jak Duch Święty zstąpiłem na świece by przybliżyć
Drogę kobiecie, drogę do Boga Ojca mego
Bo miłość zawsze panuje u niego.

Opublikowano

witam znów forma góruję nad treścią.....niektóre rymy są bardzo na siłe

no po co coś takiego !? :

mego
niego


dodatkowo dochodzą błędy w wersyfikacji.....jedyny plus to to że tekst bardzo konsekwentny
radziłbym jeszcze nad nim popracować ale to tylko moje zdanie .......Ty jesteś autorem
jak masz inne to zmieść zaraz .....tu możesz umieszczać dowolną ilość

pozdrawiam jesiennie

ps
zresztą możesz ten tekst umieścić na głównym forum usłyszysz wtedy opinie innych

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena  bardzo dziękuję za docenienie wiersza i jego ocenę.  To powrót do źródła, obecność przez nieobecność.  Pozdrawiam serdecznie.   
    • w rodzinie była ostatnią na którą spojrzeli święci pojawiła się w 1999 roku jako chora psychicznie dwunastolatka pisząca pamiętnik kiedy miała szesnaście lat filmowałem jak wyciąga gumę z majtek i zbiera sobie przed lustrem włosy w długi emocjonalny kitek w hotelu miracle wyciąga ze ściany suszarkę i uruchamia ekspres do kawy potem wychodzi do lekarza wyciąga ołówek i pisze na drzwiach closed wyraźnie mówi do portiera że nie wróci już na noc bo lekarz ma edytor tekstu na tym kończy się scena w budynku karolina przechodzi przed napisem don't walk uśmiecha się macha ręką w kadrze widać też psa i smutnego mężczyznę który patrzy na bose łapy psa karolina powoli przechodzi coś mówi do mężczyzny który wyciąga rękę próbując złapać ją za śmieszny kitek wtedy powietrze pęka jak grafit w źle zatemperowanym ołówku
    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...