Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Deszcz kropi
Przechodzę ulicą zmarznięta, zabiegana
Z kasztanowymi włosami, w przemokniętych botkach
Uchachana, świeża dama

Zakładam kalosze, kurtkę przeciwdeszczową
Włosy spinam w urokliwą plątaninę
Zamyślona naiwna, wierząca
Kropi deszcz, tańczy, śpiewa

Z przewrotną mimiką twarzy
Rękoma odzianymi w sploty nerwów i pośpiechu
Złote bransoletki, pierścionki karatowe
Przeskakuję przez brudne, miejskie kałuże
Stukam modnymi obcasami

Siedzę w fotelu w kapciach, z grzebieniem wściekle fioletowym
Rozczesuję siwe kołtuny, władam biegle igłą, nitką
Kruche ciało skrzeczy, krzywi się
Nie pozwala wstać, złorzeczy
Kropi, kropi, kropi

Wychodzi słońce
Obsypują mnie kwiatami
Komicznie wyglądam nieruchoma, śmieję się skrycie
Kiedy inni, osmoleni garniturami
Patrzą na mnie bez nadziei

Przecież jestem , zawsze będę
W zdjęciach, słowach, kalendarzach
Oczach, nosach moich dzieci







Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie poczekała na mnie chwila czas był obiektywny z bólem to zrozumiałem więc nieobiektywnie
    • Na salony wlazł chamodziej Wielki mędrzec od wszystkiego  W jednej ręce trzymał rację  W drugiej brudne swoje ego   I po wdechu długim ciężkim Zaczął swe mądrości kłaść Oklaskami wtórowała  Pseudoinelektualna brać    I rozsiedli się wygodnie  Ci magicy od ciemnoty I rozdali społeczeństwu  Swoje własne podłe cnoty   Mordy chamie w pierwszym rzędzie  Chołota bez dyscypliny  Cieszą się na huczną porcję  Elitarnej rzygowiny   Kłamstwa niosą jak relikwie Myją ręce w brudnej wodzie  Maszerują wartko, równo W rozpasanym korowodzie   Jeszcze Polska nie zginęła  Ale ma się ku schyłkowi  Odkąd ją za mordę wzięli  Ignoranci umysłowi 
    • @Berenika97Na karty wpływu nie mamy, ale na strategię gry ( czyli jak długo pogramy), już tak, choć efekt gry i tak znamy :) Dziękuję za mądrą interpretację. Pozdrawiam:)
    • ojciec zegar bez tarczy tykał wciąż gdzieś obok nie było na co spojrzeć nauczyłem się godzin po napięciu w karku   jednoosobowy dom reszta to pogłosy jednoosobowy ton przesłuchania każdej nocy świadek i podejrzany - ten sam typ   matka znikała na noce na zmiany w fabryce snów ubrania cięższe niż ciało oczy czerwone od światła   płacz miał regulamin - bez dźwięku bez świadków na zapleczu i w środku   nie pytałem pytania bez odpowiedzi skracają życie a wina rośnie bez powodu podatkiem od oddychania   strata bez niespodzianek i tak od zawsze ciągle bez nazwy   dziś mówię mało za dużo już było rzeczy których nikt nie uniósł na głos   nie celuję w tarczę i nie liczę na brawa cenne jego milczenie jej ta cholerna zmiana   stoję mocno na nogach bez planu B cisza nie gryzie znam ją na pamięć   strata bez niespodzianek tak od zawsze i ciągle bez nazwy   dziś mówię mało za dużo już było słów których nikt nie unosi na głos  
    • Nieważne, czy to wszystko się już wydarzyło. Nieważne, czy nasze ruchy już gdzieś istnieją. Nieważne nawet, czy mamy wolną wolę.   Nawet jeśli nie istniejemy, Nawet jeśli nie jesteśmy prawdziwi – Najważniejsze jest ta myśl. Myśl, którą interpretujemy, Myśl, w którą chcemy wierzyć, Myśl, z którą się nie zgadzamy,  Myśl którą czujemy,   Nie muszą być prawdziwe, Ale i tak są wartościowe, Nasze uczucia, To nie oznacza, że to źle, że je mamy, To wszystko ma sens... Dla nas.   Bo my tak czujemy — Że nasze konstrukty, Nasze marzenia, Nasze emocje, Nasze dziedzictwo, Są wolne.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...