Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ari
***
Nad przepaścią
cieniste głosy kuszą upadkiem
lecz Ty wybierz trudniejszą drogę
uwierz skocz i szybuj

Czekam już na Ciebie
omglony białą pierzyną
rozprzestrzeniam radość światła

Znajdź mnie
zbliż się jękiem wstydliwym
usłysz rumianym mruczeniem

Niech się blask Twych oczu
przeciwsrebrzy księżycowi
a słowa rozgwieżdżone
układają w słuszne konstelacje

Lecimy razem choć z dala
ja z Notosem Ty z Boreaszem
może kiedyś okrążymy Ziemię
by na kilka chwil
zgłębić swoje twarze

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Notos, w mitologii greckiej, personifikacja wiatru południowego, przynoszącego zwykle deszcz i mgły. Syn Astrajosa i Eos. U Rzymian zwał się Auster.

Boreasz (mitologia grecka), bóg wiatru północnego, mieszkający w Tracji, syn Eos i Astrajosa, brat Zefira, Eurosa i Notosa.
Opublikowano

Pierwszy mój eksperyment z mitologią w wierszu, a tu już ludzie się gubią? I to przy wiatrach? Ehh, co będzie jak głębiej zacznę sięgać ;)
Do korzeni wracać!

Dziękuję Agnes i Michałowi Kowalskiemu za odwiedziny, jakbyście mogli napisać coś więcej, co wymaga poprawki (albo co jej na pewno nie wymaga ;) będę wdzięczny ;)

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Opublikowano

"uwierz skocz i szybuj " - by się dziewczynka przeleciała ;p
2.
...Lecimy razem choć z dala
ja na Prawo Ty na Lewo...
i cała mitoligiczna stylizacja poszła się j... :DD

może miejscami trochu zbyt banalnie, ale i tak się podoba...

pozdr

Opublikowano

klaudiuszu:ten wiersz nie jest o 'przelocie(leceniu) dziewczynki', już prędzej Nieprawdopodobieństwo ;)
a dlaczego prawo i lewo? prędzej północ-południe.

Amrasie:cieszę się,że się podobał. A jeśli można spytać: co takiego złego jest w
lecz Ty wybierz trudniejszą drogę
uwierz skocz i szybuj ?

Bo jakoś tego nie widzę, a zobaczyć chciałbym :)
Wydawało mi się, że rzucenie się z przepaści... w górę ;) będzie całkiem oryginalne.

Pozdrawiam serdecznie
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie wiem dokąd idę Światło zadaje cierpienie Nie wiem czy mnie nie zabije   Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie chcesz mnie już widzieć Moje usta będą kłamać Tylko tyle mogę przyrzec   Każdy dzień jest złym porankiem Kiedy nie potrafię słuchać Wciąż odbijam wasze słowa Nie próbujcie mnie ratować   Każdy dzień jest złym porankiem Głowa nie pozwala istnieć Nie wiem jak to wszystko przetrwam Tak bardzo nienawidzę myśleć  
    • Piszesz tak jakby nie było już granicy między życiem a snem i śmiercią. Jest spokój. Najczęściej, gdy działa wytłumienie przez leki. Wierzymy, że to tylko przejście. Ja wierzę, bez tej wiary trudno byłoby mi się z tym pogodzić. Jutro akurat jadę do pani z rakiem. No i na pewno chciałabym dla ludzi takich jak ona takiego spokoju, ale nigdy niczego ponad i wyprzedzając.  Bo człowiekowi nie wolno decydować, kiedy ktoś pokonuje te barierę, a kiedy jeszcze wraca. Rudzik niech będzie zawsze wyłącznie prawdziwy. Miłego dnia

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • zwróciłaś mi uwagę, kochanie, że nawet  w wierszach miłosnych – mrok, którego nie mogę/nie chciałbym się wyzbyć.   masz całkowitą rację. ale pójdę dziś w głębsze draństwa, grotechę i kuriozalność,  stworzę coś nie o nas:  zalążek bajki o post-parze, jaką są... ślady  po rozkładzie zwłok, ludzkie kontury wżarte w klepki parkietów.   Romeo i Julia z tego samego bloku. para samotnych staruszków, którzy nie lubili się za życia. zmarli w krótkim odstępie czasu. trochę minęło, nim ich znaleziono.   on gnił na trzecim piętrze, ona  dekomponowała się na parterze.   zabrano ciała. jeszcze nie weszły ekipy sprzątające. patrz: oni spieszą się z czułością, obejmują się w swoistej podprzestrzeni, tyleż brzydkiej, co mistycznej kraince. czas nagli, trzeba nacieszyć się sobą, póki nie ma  panów w białych kombinezonach.   turpizm? raczej bajka o jo-jo, drogocennym, bo z litego mięsa, po którym, gdy się urwie, nie będzie potrzeby płakać, obwiąże się tylko gałki oczne gałązkami jałowca,  tak, by było cierniowo.
    • @Berenika97Serdeczne dzięki @iwonaroma W Opolu raz pewien Jerzy wieczorem poszedł do wieży. Jerzemu na głowie włos zjeżył się, bowiem bardzo się bał nietoperzy. @obywatelDzięki za limerykową odpowiedź :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...