Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ludzie religie tworzą
- rodzą owoce czynów,
gdy ludzie ludzi morzą,
gnoją w zaciszu domów.

Obrzydliwie bogactwo
czczą złotem przystrojone,
duchowe zaś kalectwo
mają za urojone.

Korupcja i symonia,
konszachty z przestępcami
- w rezultacie anomia
ogarnia lud mackami.

Wiele więcej dostrzega
ponad Ziemią będący
- wnet osądzi chorega,
sczeźnie podły, błądzący.

Sędzia Ziemi wciąż wzywa
wyjdźcie z niej ludzie prawi! *
Wnet spłonie Macierz krzywa.
Posłusznych Jemu zbawi.

* Objawienie (Apokalipsa) 18:4

http://biznes.onet.pl/lewe-dokumenty-i-wykup-ziem-koscielnych-za-ktorym-,18490,5663142,1,news-detal
http://wiadomosci.onet.pl/krakow/zatrzymano-podejrzanego-o-zabojstwo-71-latka-mezczyzni-byli-krewnymi/23fxv

Opublikowano

Widzę, że podejmujesz się "krucjaty", dobrze, twoje prawo i nawet chyba obowiązek o ile pamiętam.
Jednak musisz popracować nad swoim warsztatem, widzisz wierszowane przemówienia, a czasem wręcz wykrzyczane frazy na niewiele się zdadzą. Nie wystarczy ich ozdabiać zdjęciami, trzeba jeszcze sprawić by nie nudziły i nie zniechęcały.
Do tego wstawianie tak wielu "utworów" to już natręctwo.
Gratuluję znajomości Biblii.
Pozdrawiam w duchu katolickim.

Opublikowano

@Gryf

dotąd się taki wszak nie narodził
żeby każdemu wierszem dogodził
wielu wyraża przeciwne zdanie
niż ty gryfiku choć niesłychanie
cenne wyrażasz szczere wrażenia
uwagi godne są rozważenia

oto rezultat owych rozważań
więc - słusznie stronisz od złych spotwarzań
jednak krucjaty żadnej nie wiodę
na katolicką siermiężną modłę
raczej zestroje ze słów montuję
i Słowo Boga w nich adoruję

uwypuklając jego nauki
nie roszczę przecież do artu sztuki
jednak zbyt wielu uważa przecie
że nazbyt trudne wierszyki plecie
wybacz mi zatem że nie posłucham
jak czytasz swoje wytrwale stukam

zamiast podziwu napisz mi proszę
że Biblię czytasz bacznie po trosze
wybacz mi proszę nadmiar zestrojów
tobie za dużo innym zaś połów
dziękuję jednak żeś czytać raczył
niechby ten wierszyk cię przeinaczył

(:)

Opublikowano

@makarios_
Wierszyk twój panie przypadł do gustu,
Więc teraz podam mą dłoń rycerską.
Rzeknij mi słowo spod którejś chorągwi,
Moja Maryję ma w samym centrum.

Jeślim uraził twój honor wybacz,
Wszak może i jesteś od Świadków Jehowy.
To nic nie szkodzi by wiary strzec wspólnie,
Byle by czynić rzecz tą rozumnie.

Opublikowano

@Gryf
skoro ci wierszyk przypadł do gustu
i dłoń mi dajesz miast rękawicy
to ci napiszę znowu po prostu
że Biblia wzorem bezcennej świecy
rozświetla mroki w świecie Szatana
który to sprawił że perła cenna
pośród poślednich jest umieszczona
od wieków jedna i wciąż niezmienna

prawda tą perłą - ta objawiona
- dostrzec ją winien kupiec - nim każdy
jeśli zostanie wnet doceniona
ukaże sedno nauk cnych zawżdy
pojmiesz kim była dla Boga swego
ta której prawdę anioł zwiastował
wielce kochała Syna Bożego
ów zaś swej matki nie adorował

nie chcę twych uczuć deptać wszelako
prawda jest prawdą i nią zostanie
Biblia naucza wszystkich jednako
niechaj Królestwo Niebios nastanie
zasiadający na tronie mówi
że nowym czyni niebo i ziemię
czyste wielbienie Jehowa wznowi
w duchu i w prawdzie - ja już je cenię

jedna jest wiara jako Bóg Jeden
(ten trójjedyny to babiloński)
przywróci wkrótce na Ziemi Eden
gdy zlikwiduje system szatański
stójcie i patrzcie ongiś nakazał
wnet też powtórzy te same słowa
fałsz religijny z Ziemi wymazał
- poświadczy Świadek - chwila dziejowa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dusza

       

      Wieki temu ludzie używali żelazka do prasowania ubrań i innych tego typu rzeczy w taki sposób aby nadać im jakiś schludny wygląd. Były to urządzenia z tak zwaną „duszą”, to jest z pustym wnętrzem do którego wsypywało się rozżarzone węgle lub kawałki żarzącego się drewna. Żelazne okowy żelazka rozgrzewały się, a następnie można było prasować nim odpowiednie materiały, gdyż włożone polana czy węgle ogrzały dostatecznie „machinę”. Ta materialistyczna metafora duszy nasunęła mi się względem osób wierzących inaczej, które lubią mawiać, że mają „wewnętrzny ogień” rozgrzewający ich ciała.

       

      W pięknym zakątku Polski centralnej, znajduje się wspaniały pałac (w Nieborowie), a w nim mnóstwo zabytkowych wnętrz, obrazów, mebli, dzieł sztuki, itp. Znajduje się tam również biblioteka. W niej zaś można zauważyć wielotomowe dzieło pod wspólnym tytułem: „Historia duszy ludzkiej”. Aby ją przeczytać w całości i podzielić się wiedzą, potrzeba by było mnóstwo czasu, zatem trzeba dokonać pewnego skrótu, syntezy, trawestacji, własnej adaptacji na temat pojęcia duszy.

       

      Wedle tego co powyżej, dusza ludzka zaistniała od tego momentu, w którym człowiek stanął na dwóch nogach, przyjął postawę wyprostowaną. Właśnie wtedy zaczął posługiwać się rozumem. Jego świat był pełen lęków i obaw, pełen złych duchów, którym musiał oddawać cześć, których musiał obłaskawić, aby zyskać przychylność w łowach. Składał rozmaite ofiary całopalne, mnożył zaklęcia. Zaczął grzebać zmarłych oddając im w ten sposób należny szacunek. Pojawiła się sztuka w postaci rysunków naskalnych, przedstawiających świat zwierząt (animizm), w jaskiniach, które zamieszkiwał.

       

      Dla starożytnych Egipcjan dusza składała się z kilku kluczowych aspektów, które powstawały w momencie narodzin: Ka (siła życiowa) – to sobowtór człowieka, który potrzebował jedzenia i picia. Dary składano w grobowcach. Taka siła odróżniała żywego człowieka od zmarłego. Ba (osobowość) – część, która mogła opuszczać ciało i podróżować między światem żywych, a światem umarłych (przedstawiana jako ptak z ludzką głową). Ach (duch świetlisty) – to wyższa forma duszy, powstająca dopiero po śmierci, jeśli zmarły pomyślnie przeszedł sąd Ozyrysa. Ten duch zamieszkiwał wśród gwiazd. Ren (imię) – starożytni Egipcjanie wierzyli, że człowiek żyje tak długo, jak długo jest wymawiane jego imię. Ono stanowiło integralną część tożsamości duchowej. Szut (cień) – był uważany za nierozerwalny element istoty ludzkiej, który zawiera cząstkę istoty ludzkiej, zawiera cząstkę jego mocy. Według mitologii egipskiej, życie i iskra duchowa pochodziły bezpośrednio od bogów – stwórców takich, jak Atum, Ra, czy Chnum. Źródłem mądrości dla Egipcjan było serce, nie zaś rozum. Śmierć nie była końcem, lecz przejściem do innego świata. Podróż była długa, niebezpieczna i składała się z kilku etapów. 

       

      Starożytni Grecy zauważyli, że ciałami porusza coś niematerialnego, coś co nazwali „nous”. Zauważyli też, że to nie dusza podąża za ciałem, ale ciało za duszą. Podzielili więc duszę na rozumną, popędliwą i pożądliwą. Dusza rozumna „zawiaduje” wszystkimi popędami i pożądliwościami. To ona decyduje o wyborze etyki, a co za tym idzie moralności. Ona przeprowadza działanie na tych trzech zbiorach. W duszy pożądliwej ma miejsce chęć posiadania cudzego majątku, cudzego talentu, cudzego ciała, cudzej żony, cudzego męża, cudzego mienia, władzy nad innymi, itp. Dusza popędliwa jest niemal bliźniaczo podobna do duszy pożądliwej. Ktoś ma popęd w kierunku uprawiania lekkiej atletyki, ktoś inny turystyki pieszej, jeszcze inny ma popęd do kolekcjonowania złotych monet, a jeszcze inny do „sukcesów” erotycznych czy alkoholu. Charakterystyczny był dualizm duszy i ciała, przeciwstawienie duszy ciału i ciała duszy. Dla niektórych Greków dusza stanowiła formę ciała i była z nią nierozerwalnie związana.

       

      Dla starożytnych Rzymian dusza ludzka składała się z kilku niematerialnych elementów: 1) anima: duszy biologicznej, „tchnienia życia”, które ożywia ciało i jest wspólne dla wszystkich istot żywych; 2) animus: dusza racjonalna, siedlisko intelektu, woli, emocji; utożsamiana z męskim pierwiastkiem psychiki; spiritus: duch, „tchnienie”, kojarzony z siłą witalną i łącznością z boskim pierwiastkiem wszechświata; 3) mens: umysł, intelekt to taka część duszy, która dąży do gwiazd (per aspera ad astra).

       

      Zupełnie inaczej ma się rzecz z duszą ochrzczoną. To tak jakby w duszy rozumnej Greka, gdzieś tam wysoko, na dachu znajdowało się okienko skierowane ku błękitnemu niebu, na którym widać złożoną z obłoków, twarz jedynego Pana Boga. Dusza ludzka nie ma nic wspólnego z tak zwaną „teorią ewolucji”, którą nieliczni łączą z chrześcijaństwem, dopuszczając się kolejnej herezji, gdzie wraz z ewolucją ciała ewoluowała i dusza ludzka. Każda dusza jest stwarzana bezpośrednio przez Boga w momencie poczęcia. Dusza nie jest uwięziona w ciele, ale stanowi jego formę. Człowiek jest jednością cielesno – duchową. Dusza nie ginie wraz z śmiercią ciała. Po rozłączeniu z materialną postacią egzystencji zachowuje świadomość i zdolności poznawcze. Bezpośrednio po śmierci, dusza podlega sądowi szczegółowemu, który określa jej stan: niebo, czyściec lub piekło.

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...