Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

3 listopada 2014

Noc bezsenna noc głucha
zamilkły odgłosy świata
mych próśb ta noc nie słucha
tylko w tykaniu zegara
szczerzy zęby intryga szczerbata
przyszła nieproszona
jak wróg zaskoczyła
i znów moje serce bólem ustroiła
dziesięć lat zabliźniło me bolesne rany
zakwitła nadzieja
a teraz krwawi temat rozdrapany
przez specjalistę zła i złodzieja
który ogień roznieca
a truciznę za leki rozdaje
bo nie leczą ale rozdrapują
a blizna na powrót raną się staje
Dobry Boże krzyż pomóż nieść bo padam
ale już czuję że kolejny raz mi pomagasz
Bo po Różańcu przyszła mi odwaga
zło się skurczyło i jak cień się chowa
To nauka Ojca Pio
taka duchowa rozmowa
On nam zostawil Testament
w którym wyraźnie pisze
kiedy złe myśli zmącą ciszę
ofiaruj Bogu swoje cierpienie
wtedy znajdziesz rozwiązanie
jak poskromić natrętne myślenie
które wielokrotnie jak brudna plama sie jawi
a potem po prostu znika
w każdej chwili -pamiętaj
Różaniec jest egzorcyzmem
dla każdego niewdzięcznika

Opublikowano

@halcia
tekst owszem - zaangażowany, nawet mocno.
jednak msz rymy kiepskie, np.: zaskoczyła - ustroiła.

Opublikowano

@halcia
Modlitwa działa na zło jak "święcona woda", za jej przyczyną pierzchają pokusy i powraca pokój.

Jeśli chodzi o przekaz to rozdzieliłabym poszczególne obrazy, byłoby przejrzyściej i... rymy pozostawiają wiele do życzenia.

Serdecznie pozdrawiam :)

Opublikowano

@halcia
Tak, dla wielu ludzi Bóg staje się ostatnią deską ratunku. Jednak często wiara w taką pomoc, która daje bezpośrednie przełożenie na poprawę sytuacji w życiu, to tylko pobożne życzenie. Prawdziwa siła tkwi w poznaniu swojego wnętrza i na pracy nad sobą, np. w psychoterapii, która jest kluczem do emocji. Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      niestety z wiekiem ta sztuka staje się trudna , pomimo że mamy to wrodzone i jako dzieci otwarte wszystkie zmysły, ucisk społeczny i psełdo nauka sprawia że cieżko przestać myśleć a co się z tym wiąże coraz trudniej spać. a jeszcze jakieś niedorozwinięte ludzie grożą że cie zamkną, za samoleczenie lub brak pieniedzy i pracy. Masz prawo do życia ale kup sobie wodę do picia.
    • @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie 
    • Mam zaklęcie: Olewam to - taka reakcja organizmu Tak jest, tak odcinam się szybko od głóbców Szybciutko czuję ich, zanim o nich wiem Krzyczy mi głowa, ostrzegając przed trądem Nieczysty! Nieczysty! Nieczysty!   myślą w innych kategoriach, nie znają jak plami zła myśl nieodpowiedzialnie używają słowa, znaczenie wodząc  na pokuszenie, na stracenie i trąd z tego, trąd jest z nich   bawią się w znawców dobrego z natury nic to, niczego takiego Sekstus nie zobaczył bawią się w znawców złego z natury to też ułuda i mgły, ulicznych grajków  kłamców poetów, etyków-trądu świat
    • Słowa ranią słowa zabijają Po raz kolejny zabiłeś mnie...   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Co powiedziawszy, rozejrzał się wokoło. Najpierw spojrzał w lewo i za siebie, następnie w prawą stronę i za siebie raz jeszcze. Tak, jakby oczekiwał czyjegoś przybycia, względnie widział coś lub kogoś, co było - lub kto był - awidoczne bądź awidoczny dla oczu Mrocznego Lorda. Wspomniany prawie nie zwrócił na to uwagi, niemal zupełnie skoncentrowany na swojej złości z powodu straty miecza świetlnego. Powód irytującego dlań uśmiechu jego dawnego mistrza stał się dla Sitha zrozumiałym dopiero wtedy, gdy otaczającą ich przestrzeń naznaczyły swoim pojawieniem się - a tym samym swoją obecnością - postacie mistrzów Jedi, którzy wskutek intrygi, uknutej przez Darth'a Sidious'a, a zarazem wskutek jego własnej zdrady,  stracili życie na początku wojny klonów. Chciał zadrwić, ale Moc, która przywróciła równowagę jego umysłowi, zamknęła mu usta poczuciem wstydu. Znacznie przewyższającego ten, kiedy został pokonany przez Obi-Wana na wulkanicznej Mustafar i kiedy leżał bezbronny, utraciwszy możliwość dalszej walki.    - A ci? - zastanowił się na widok trzech osób, które pojawiły się jako ostatnie - kilka chwil za mistrzem Yodą.     - To założyciel naszego zakonu - Obi-Wan skłonił się nisko przed Jezusem - i budowniczy naszej świątyni. Po czym dodał, zwracając Vaderowi energię kpiny:    - Czyżbyś go nie rozpoznał?     Dwie pozostałe postaci - kobieta i mężczyzna - zbliżyły się doń, trzymając się za dłonie. Zachowując całkowite swobodę i spokój zupełnie tak, jakby nic o nim wcześniej słyszały. Jakby emanujący odeń Mrok robił na nich żadne wrażenie ani wywarł jakikolwiek wpływ. Zupełnie tak, jakby go wcale nie czuły. Dopiero podszedłszy blisko, rozdzieliły się i obeszły go wkoło, ruszywszy w przeciwnych kierunkach.    - Darth Vader - blondynka w szatach Jedi ni to stwierdziła, ni zapytała.    - Zdrajca nad zdrajcami - dorzuciła, spojrzawszy na towarzysza. - Mężu?    - Żono - przybyły wraz z nią mężczyzna odwzajemnił równie spokojne spojrzenie.     - Pora ci na spotkanie z Mocą - emanacja Obi-Wana uśmiechnęła się po raz następny.       Kartuzy, 26. Lutego 2026 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...