Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Konkretną, piękną osobą,
właściwie Osobistością
- miłość jest Jego ozdobą,
mądrość ze sprawiedliwością.

Mocą swoją - świętym duchem,
działa wyrażając siebie,
człowiek wobec Niego prochem,
lecz go kocha, będąc w niebie.

Najważniejszą dlań jest rzeczą,
by uświęcić wzniosłe Imię
- świadkowie z tego się cieszą,
że usunie wnet anomię.

Mądrość Jego - niedościgła,
służy Mu do tego, zatem
cna nadzieja nie zanikła,
że obdarzy ludzi sadem.

Odtworzy tych którzy żyli,
grzeszny żywot marny wiodąc,
aby doskonali byli,
sobie i innym nie szkodząc.

Powoduje, że się staje
- Bóg co duchem jest od zawsze.
Immanentnie Święty Panie,
sługom zamierzenia... jawże.

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar

Dziękuję, nie tylko za czytanie...

Baczę, aby nie żywić urazy i... nie trwać w gniewie, pomny na zasadę: "Niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym".

Staram się rozumieć, nie tylko Twój brak odniesienia do przesłań moich zestrojów słownych. Ponadto, to jak czytelnik się odnosi do przekazu, to w istocie jego osobista sprawa. Bacz proszę, jak ulegały zmianie odniesienia czytelników wierszy Norwida i innych poetów. Nawet w przypadku bardzo nietrafnych, nieadekwatnych odniesień (interpretacji ad hoc), staram się z tym pogodzić, choć niekiedy nie zdołam się powstrzymać i jak najgrzeczniej potrafię naprowadzam...

Ponieważ biblijną zasadą jest odwzajemnianie tego co dobre, a nie tego co złe, więc... odwzajemniam pozdrowienia, nie tylko ze względu na ową zasadę.

(:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gra-Budzi-ka   Skoro tak leczy smuga biała, to terapia się udała! Darmowy lekarz sunie po niebie - zdrówka z Bemowa życzę dla Ciebie!
    • @Alicja_Wysocka   Gdy słowo z duszą się splecie, łatwiej rozgościć się na świecie. Piszesz, by trwać, by czuć, by być - to piękny sposób, żeby żyć.
    • @MIROSŁAW C.    Czuć morze, czuć wiatr i  czuć, że coś się tu wydarzyło. Wiersz dynamiczny, pełen blasku i morskiej energii. Świetna metafora "rogu obfitości frontu atmosferycznego". Tekst, który płynie jak na pełnych żaglach”. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Jest dokładnie na odwrót. To podświadomość nie może poradzić sobie z podmiotem, który zalewa ją kolejnymi betonowymi kopułami, jak dymiący reaktor. A tenże jest nie do ugaszenia i zawsze upomni się o swoje.     Nawiązanie do psychologii głębi pokazuje zdezorganizowanie podmiotu, któremu już pomieszały się maski i tarcze.     Przyroda nie jest w tym utworze źródłem poznania - ani własnych praw (praw natury), ani samego siebie (czyli człowieka przez człowieka). Jej przewidywalność nudzi i odbiera naturalną ciekawość świata oraz pragnienie rozwoju duchowego. Odkrywanie tajemnic nie sprawia radości, gdy nie ma już nic do odkrycia w rzeczywistości dawno rozszyfrowanych kuglarskich sztuczek.   To utwór o próbie zdefiniowania własnego statusu wobec wewnętrznego chaosu i zewnętrznej deprywacji poznawczej. Dwie ślepe uliczki - empiryzm i psychoanaliza nie dają jednoznacznej odpowiedzi na problemy ontologiczne (czyli o sens, prawdę, itd.)  Kluczem byłoby dotarcie do wspomnianego przeze mnie na wstępie reaktora, do samego jądra ciemności. Junga poczytaj.   AH  
    • „Złośliwa pamięć” Wpadłeś na pomysł, całkiem fajniutki, lecz go straciłeś — analiz skutki. Siedzisz i myślisz, przypomnieć nie możesz, myślami szukasz — no niech to! O, żeż! Prawie już masz, na końcu języka, prawie go trzymasz, lecz znów umyka! Wracasz do miejsca, w fotelu siadasz, „to tu go miałem” — do siebie gadasz. Patrzysz po ścianach, grzebiesz w pamięci, oczy przymrużasz, grymasy kręcisz. Pustka — uciekło, choć w głowie było, nie pierwszy raz się tak przytrafiło. Drobnostka — mówisz — czasem się zdarza, powróci samo, jak ksiądz do ołtarza. Ale nie wraca, całkiem przepadło, jak kamień w wodę, do studni wpadło. Na bok spoglądasz, lecz wciąż przyćmienie, zgubiłeś właśnie i całe myślenie. O czym myślałem? Przymrużasz oczy, ciężko przypomnieć — pustka mózg toczy. Znów mózg odpalasz, błądzisz myślami, do siebie gadasz, stukasz palcami. Mija czasami godzina namysłu, nim wreszcie nastąpi nawrót pomysłu. Chociaż i bywa, że już nie wraca — pamięć złośliwa na zawsze go straca. Leszek Piotr Laskowski.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...