Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
(...)Opłakując ich śmierć, opłakujesz własne osamotnienie,
własną dolę tego, który został(...)

Ks. A. Boniecki


odkąd dostałam twój list
ciągle składam słowa
siostro syjamska
której tętno wyczuwam przed snem

w połączonych naczyniach próbuję
utrzymać trzepoczącą rybkę

ona nie spełnia życzeń
nie odpowiada na pytania
pozostawia nas wędrujące
po wewnętrznej stronie sklepienia


Opublikowano

Dawno nie przeczytałem tutaj tak znakomitego wiersza;
podziwiam jego mądrość, zwięzłość, trafność i prowadzenie frazeologii;
mam jedno zastrzeżenie, ale istotne - tytuł dla mnie jest jest sprzeczny zarówno z mottem jak i z wymową wiersza, ale to primo; secundo - bóg z małej to dla mnie zawsze bożek, zero transcendencji, zero metafizyki w takim wyrazie...raczej grymas i karykatura...a chyba nie o to szło;
pozdrawiam i gratuluję wiersza - znakomity! (gdyby nie taki tytuł byłby doskonały...);

Opublikowano

@Mithotyn
Co do egoizmu, to nieodparcie tak jest i koniec, odruchy, instynkt, emocje - i nawet poznanie mechanizmu niewiele daje. Za to "fetus in fetu" (musiałam sprawdzić co to takiego - teraz wiem), może się skojarzyć- tak.

Opublikowano

@Jacek_Aleksander_Mateusz_SOJAN
Mam teraz mały zgryz, bo wplecenie Boga (wielka litera - zgadzam się, powinna być) było tutaj zasadne, co do silnych odczuć występujących w przypadku straty bliskiej osoby i szukania odpowiedzi, często nawet w postaci oskarżania i pretensji do istoty wyższej - stąd próba utrzymania rybki. Jednak rozumiem, że można to też odczytać uniwersalnie i dziękuję za to zwrócenie uwagi. Muszę nad tym dobrze pomyśleć.
Dzięki:)

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @MIROSŁAW C. chyba nasze? Ale to już brzmi niepokojąco, trochę jak z Biblii. Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, my stworzyliśmy AI,  a co stworzy AI ? Ale tu już idziemy w SF to chyba za daleko :)
    • Link do piosenki:     Kocham Cię Boże, Choć cierpienia na mnie zesłane Jak niespokojne morze I brzegi przezeń zalane. Jak cierpieć potrzeba, By w wierszu powiedzieć, Gdzie granica nieba, A gdzie ludziom siedzieć? I łudzić się, że Coś się wie.   Kocham Cię wszechmocny, Choć nie dałeś nic ponadto: Ledwie cień radosny – I tak zanadto. Nie zasłużyłem – cierpiałem, Wiem, ale czy to wystarcza? Gdy nic nie miałem Ledwie Twoja tarcza Chroniła przed złym – Jam sługą Twym!   Wiem, że wiele potrzeba, By móc ciało żywe Wznieść w błękit nieba – Lecz myśli me leniwe. Czy wiele z tego, Co w cierpieniu się rodzi, Więcej znaczy niż ego, Które za mną chodzi Jak cień Dzień w dzień?   Choćby zostało trochę miłości… Nie wiem – i nie wiem, czy będę Mógł zasiąść wśród gości Na Twojego tronu grzędę. Jutro może zrozumiem, To czego do tej pory Nie wiem, i nie umiem… Tyś pomóc mi skory. Lecz, czy ja Nie sięgam dna?   Pisałem już, że droga Niźli cel ważniejsza, A ja, ledwie jedna noga – Niż pióro moja lżejsza – Staje u Twojego progu Już cofa się strwożona, I chowa się w rogu, Gdzie ta jedyna – ona. Lecz czy to Wypleni zło?   Wierzę w Ciebie, w Twoją miłość, Lecz tracę wiarę w tą – ziemską, Bo jak na przekór, jak na złość Trwoży mą duszę męską, Co jak olbrzym potężny Straszy ludzi małych, I muskuły swoje pręży Chórem duchów całych Co odeszli w dal… Gdzie został żal?  
    • @Berenika97 Temat jest szeroki, jak ocean, a większość ludzkich problemów dotyczy właśnie traumy, związanej z brakiem, pieniędzy, jedzenia, bezpieczeństwa, perspektyw, odwzajemnienia uczuć. W twoim wierszu na przykładzie właśnie tego odwzajemnienia i bliskości drugiej strony, która bywa rozczarowująca i bolesna, a niestety zapewne częsta, bo człowiek się odbija o mur obojętności, nazwanej niekiedy przyjaźnią i nic nie może z tym zrobić. Bezradny Mr Cellophane też jest gdzieś w tle i czuję jego obecność:).  Pozdrawiam serdecznie.
    • No cóż, wydaje mi się że zbyt daleko odbiegłaś, jak dla mnie,  od ponurej rzeczywistości tego okresu. Niestety  zdjęcie bardziej skojarzyło mi się z Amsterdamem.  Równie dobrze można wrzucić kadr z dowolnego miejsca kaźni na świecie i czekać czy ktoś zgadnie co poeta miał na myśli.
    • @Annie to jest Auschwitz. Nie chciałam żeby było tak oczywiście.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...