Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

https://plus.google.com/photos/103276734392610294633/albums/5412596318416465713?authkey=CN-c0cW81orYKg#photos/103276734392610294633/albums/5412596318416465713/5916139330002049346?authkey=CN-c0cW81orYKg&pid=5916139330002049346&oid=103276734392610294633

Chodzisz po puszczy, jak tur,
Lecz nie jak gbur,
Choć takim wyglądasz.
Sapiesz, parchasz, jak z parowozu,
Chociaż nie ciągasz wozu.

Kiedy byłem małym chłopcem,
pamiętam ciebie z bajki:
"Jak stałeś na torach i wykolejałeś pociąg!"

Wtedy wierzyłem, że tak było naprawdę.
Lecz dzisiaj ja tak o tobie nie napiszę,
Bo jestem z innej gliny poetą.

Stoisz w stolicy Podlasia przy ulicy Piłsudskiego,
Potężny i dumny na Big Board's-dzie!
A w Puszczy Białowieskiej pomnikiem w brązie!
Nawet w herbie Sokółki, moim rodzinnym powiecie
Jesteś wsparciem rycerzowi z mieczem.

Chodzisz Puszczą, borem, lasem
I chłopu w polu robisz szkodę czasem!
Lecz to żadna szkoda,
Do pożytku, jaki ma z ciebie Podlasie.

Opublikowano

@sława_zaczek - tak jak najbardziej o żubrach mowa. Miałem nawet pod wierszem wstawić foto żubra, żeby było bardziej wynioślej, ale ostatnio zacina się mi laptop. Serdecznie pozdrawiam z Podlasia. Miecio

P. S. Foto już jest.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia Doskonale przedstawiony autoportret kobiety zmecząnej byciem  Perfekcyjną Panią domu
    • @Konrad Koper Podsumówując, głupota materializmu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Żadnego zaskoczenia. Piekło jest dokładnie takie, jak mówili. Autor nie próbuje go unowocześniać. 
    • Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico   Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny   Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające   I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu   Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
    • @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...