Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Chodzą smętne między nami,
Szarymi miast ulicami.

Korowody ludzkich twarzy,
Fanatycznych, rozmodlonych,
Balonowych ciał ołtarzy,
Wściekle w lustra swe wpatrzonych,

Wietrząc marynarki poły,
Stroją miny swe marsowe,
Lepiąc puste oczodoły,
W coraz to chocholstwa nowe ...

Wśród bezkształtnej toną treści,
W wyrafinowanej formie
Dwulicowych ciał boleści,
Spokojniutko, monotonie

Duszę swą zatracających,
Z każdym zgubionym oddechem,
Piekieł hole brukujących,
Niewinnym , drobniutkim grzechem.

Gorzki smak niezrozumienia
Twarzy myślą nie skalnych,
X czy Y? bez znaczenia,
Kroczy płodów niekochanych
Armia.

Spokojniutko, monotonnie,
Wielka Szarość idzie po mnie.

Lecz!

Gdy księżyc z stąd odleci,
Któż na ziemi Ją zatrzyma?
Sfora pustookich dzieci
Balonogłowa rodzina.

Myślę,
Co was tutaj trzyma?
I wbrew waszej śniętej racji,
Tylko
Głupoty miłość matczyna,
Oraz siła grawitacji!

Opublikowano

Pomysł jest, wykonanie trochę jakby z innej epoki, myślę, że można by doszlifować, co nieco wyciąć.. wiem,
w rymowanych to niełatwe. Puenta trochę rozczarowała, chyba na coś innego liczyłam.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los poskąpił cudów i mocy  Pod władzą Saturna namacalnie surowy  Białko oka nabrzmiałe żyłkami  Człowiek w końcu dotarł do swych granic    Czucie się niekochanym, samotnym, przegranym...   A więc to w takie miejsca przeszłość prowadzi   To całe szalone piękno w wierszach i eksperymenty odbijające piękne i szalone życie Aż do dobitnej depresji, inercji    Czasem jeszcze się zdarza... Piękno  Zachwyt Studium osobnych, rzadkich przypadków    Teraz interesuje mnie Dobro Nie chcę zboczyć ze srogiej drogi  Karma wyjaśnia te szarpiące się losy  Widma Głosy    Mgła - piękna metafora iluzji    Wszystko się zaczęło od Piękna i Iluzji Taki był początek świata  Wymawiałem wtedy marzenia Podczas gdy rozgrywał się dramat    Pauza    Dramat istnienia dusz nazbyt swobodnych  Dusz przypominających podziemnego człowieka  W których gra melodia straty       
    • @Ajar41 Zuzanna w kurorcie w Sopocie Chce płacic w dolarach i złocie  Choć jest wielka dama Pierze majtki sama I wiesza je na każdym płocie.                      
    • Wyruszyły we trzy: Największa Marija Najśmiglejsza Pinta Najdzielniejsza Niña   Hej, hej, jak długi rejs Zbiega i znów się wspina Na stromej fali grzbiet Z piaszczystych wzgórz "Dziewczyna"   Zdobędą Nowy Świat Rozbije się Maria Gdzieś zaginie Pinta Sławna będzie Niña   Rei Lavrador, twój las Szkutnicy zaprzedali "Dziewczyna" czesze lok W lusterku morskiej fali   Karaka Marija Karawela Pinta Najszczęśliwsza Niña Z piaszczystych wzgórz te trzy     Rej Lavrador – Król Rolnik (Dionizy I) obsadził wybrzeża Portugalii lasami, z których drewno wykorzystywano do budowy statków morskich w dobie wielkich odkryć. "Santa María", "Pinta", "Niña" ("Dziewczyna") – uczestniczki pierwszej wyprawy Kolumba.  
    • Na co mi Twoje łzy    I sny    I wszystkie  Smutki świata    One nie przyniosą  Ukojenia    Ani nie zagłuszą Sumienia    Odejdę bez pośpiechu  Jeszcze tej nocy 
    • @kasia652 poruszający wiersz...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...