miła miłka Opublikowano 30 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2004 przez dziurkę w drzwiach która nie pasuje do klucza cicho wzdychającego w mojej kieszeni podglądam oczy ślepe na tę nikczemność bezsenne życie przesuwam bezszmerowo pod oknem z nie moimi świtami uczę się zapominać zbierać włosy z poduszki karmić ręce powietrzem szeptać w pustkę próbuję nie rzucać cienia rzadziej oddychać
Jacek_P. Opublikowano 30 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2004 A wiesz, że to do mnie całkiem przemawia? Podoba mi się i ta dziurka, która nie pasuje do klucza - całkiem fajne, wiele mówiące odwrócenie, i okna z nie moimi świtami, i karmienie rąk powietrzem. W ogóle czuje się w nim bardzo wyraźnie smutek odgrodzenia. Popraw tylko na tę nikczemność. Jak dotychczas jeszcze ciągle "tą" jest dopuszczalne tylko w mowie niestarannie potocznej. PS Przypomniał mi się taki żartobliwy wierszyk, który kiedyś dawno napisałem w esemesie (dlatego bez polskich znaków):Stoje od rana, moja kochana pod Twoim oknem. Wiatr mnie owiewa, marzna kolana na deszczu mokne Marzenia snuje klamke caluje Zimno na dworze Wpusc mnie Potworze. Pozdrawiam serdecznie. Ja.
miła miłka Opublikowano 30 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2004 poprawione ;) dziękuję pozdrawiam
Gekon Opublikowano 30 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 30 Listopada 2004 no i sposób na życie jak znalazł i może nawet bezpieczniejszy...
PiątaPoraRoku Opublikowano 1 Grudnia 2004 Zgłoś Opublikowano 1 Grudnia 2004 podglądam oczy ślepe na tę nikczemność oprócz tych dwóch wersów które rażą mnie jest naprawde dobrze, z uczuciem, wyczuciem, klimatem, pomysłem, ciekawe i dobrze napisane. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się