Los podarował mi ciebie
Dał szansę aby Cię kochać
Czuć zapach Twoich włosòw
Poznawać smak Twojego ciała
Ty odwzajemniłaś miłość usmiechem
Oddałaś mi siebie
Nie żadając nic wzamian
Nie budowaliśmy zamkòw
Nie były nam potrzebne
Cały sens życia zamknął się
W dwòch słowach
We dwoje
@Alicja_Wysocka
Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :)
"(...)
Nie dla sławy piszemy
ni dla pustych braw
lecz by w słowie ocalić
to, co w duszy trwa
(...)"
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
Paw z denaturem
Pewien Artur kierowca z Wrocławia
Będąc głodnym zapierniczył pawia
Zjadł go razem z piórem
Zapił denaturem
Teraz się bólem brzucha wymawia.
A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)?
Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.
Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (normalnie stacjonujące w zachodniej Polsce) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Polski z więziennych murów (z więzienia w Rawiczu, gdzie wówczas więzieni byli Żołnierze Niezłomni z Armii Krajowej) na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować.
A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? Odpowiedź na to jest zawarta w świetnym i arcyciekawym wywiadzie z panią dr Ewą Kurek, do którego obejrzenia gorąco zachęcam.
A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):
Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut (dosłownie do 28 minuty) na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone.
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński