Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

z przyciąganiem jest inaczej najpierw łączą się słowa
usta niewinnie muskają spalanie zaczyna dotykiem
dotyk opada i nie wraca jakim był - pierwotnym

pierwotnym
jest tylko słowo twoje moje
zapisane na serwetce półmrokiem taniej knajpy
hotelowym oddechem wieczornym papierosem
wśród pościeli gdzie odmierzasz kolejne decymetry do narodzenia

pozostała nam chwila

pytasz czy wiem co jest dalej
wiem

za następnym zakrętem szarość drogi zmęczy stopy
piach rozmyje oczy a poznawać ani nawet kąsać
nie dane będzie twarzy i włosom
wszystko zostanie dla stóp
ciężar powtarzalności przygniecie najmniejsze palce

znieczuli nas na dotyk

Opublikowano

gadać to ja lubię a pisanie nigdy mi nie wychodzi ale spróbuję...
Trzeci wers : takim jakim ... Po co TAKIM ??? Absolutnie wywalić !!!
A później drażni mnie zlepek chwila lina ... Artykułuje się ohydnie !!!
Wywaliłbym linę, chyba nic szczególnego nie wnosi, przynajmniej dla odbiorcy...
A teraz o wierszu... Klarowny. Bardzo spójny. Prawdziwy aż boli i świetnie to podkreśliłaś w epilogu... Gratuluję i z uznaniem chylę czoło...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @kasia652 jeden dzień na raz. Odwagi!
    • @Witalisa ciekawy pomysł! Dobrze opowiedziane również. Masz jakieś belfrowskie zacięcie też?

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Los poskąpił cudów i mocy  Pod władzą Saturna namacalnie surowy  Białko oka nabrzmiałe żyłkami  Człowiek w końcu dotarł do swych granic    Czucie się niekochanym, samotnym, przegranym...   A więc to w takie miejsca przeszłość prowadzi   To całe szalone piękno w wierszach i eksperymenty odbijające piękne i szalone życie Aż do dobitnej depresji, inercji    Czasem jeszcze się zdarza... Piękno  Zachwyt Studium osobnych, rzadkich przypadków    Teraz interesuje mnie Dobro Nie chcę zboczyć ze srogiej drogi  Karma wyjaśnia te szarpiące się losy  Widma Głosy    Mgła - piękna metafora iluzji    Wszystko się zaczęło od Piękna i Iluzji Taki był początek świata  Wymawiałem wtedy marzenia Podczas gdy rozgrywał się dramat    Pauza    Dramat istnienia dusz nazbyt swobodnych  Dusz przypominających podziemnego człowieka  W których gra melodia straty       
    • @Ajar41 Zuzanna w kurorcie w Sopocie Chce płacic w dolarach i złocie  Choć jest wielka dama Pierze majtki sama I wiesza je na każdym płocie.                      
    • Wyruszyły we trzy: Największa Marija Najśmiglejsza Pinta Najdzielniejsza Niña   Hej, hej, jak długi rejs Zbiega i znów się wspina Na stromej fali grzbiet Z piaszczystych wzgórz "Dziewczyna"   Zdobędą Nowy Świat Rozbije się Maria Gdzieś zaginie Pinta Sławna będzie Niña   Rei Lavrador, twój las Szkutnicy zaprzedali "Dziewczyna" czesze lok W lusterku morskiej fali   Karaka Marija Karawela Pinta Najszczęśliwsza Niña Z piaszczystych wzgórz te trzy     Rej Lavrador – Król Rolnik (Dionizy I) obsadził wybrzeża Portugalii lasami, z których drewno wykorzystywano do budowy statków morskich w dobie wielkich odkryć. "Santa María", "Pinta", "Niña" ("Dziewczyna") – uczestniczki pierwszej wyprawy Kolumba.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...