Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

taki dziwny czas nadszedł może uroczy
stawiamy kroki w nowe niewiadome jutro
z życzeniami pędzimy do bliskich przyjaciół!

obietnic nie licząc rzucamy co złe trefne
poprawiamy się na chwilę możne dwie a nie
policzymy gwiazdozbiory te dobre na szczęście

rozmarzymy pomyślimy o lepszym i godnym
życiu bez przemytu łez kryształowych oczu
i zaczniemy "taniec chocholi" na dobre i złe

Opublikowano

Haniu, "chocholi taniec", tak pięknie ujęte, ale smutne, co oznacza brak wiary, symbolizuje uśpienie, bezwolność, niemożność czynu.

A ja przecież tak Tobie życzę sił na przyszły rok, aby był najlepszy od dotychczasowych. Serdeczności noworoczne od Mietka.

Fragment z wiersza: Na wsi [ z października 2012 ]


W życiu tak bywa,
Że jeden ma krzyż i różaniec.
Drugi góry zdobywa,
A po nich do białego świtu taniec[?]

Lecz nie każdy na to zasługuje,
Co od życia dostaje.
Jeden przez los pokutuje.
Drugi raju na ziemi doznaje.

Wybrańcy Boga po to na ziemi cierpią,
By w Niebie dostąpić Raju.
A ci, co na ziemi z luksusów czerpią -
W Niebie nie znajdą tego obyczaju.

My będziemy bliżej Boga.

Opublikowano

@aluna
Haniu. Widzę w tym wierszu różne poziomy Twej ludzkiej natury. W życzenia noworoczne wplatasz istotę życia i luźne nawiązania do Boga jak i Biblii. No cóż powiedzieć. Brawo. Jak zawsze niebanalnie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   "Ukraść złorzeczącemu światu piękne chwile" - cały wiersz w jednym wersie. Reszta to dowody rzeczowe szczęścia. Warszawa pod neonami, flamaster, może miłość, może coś mniej patetycznego. Podoba mi się ta obrona prawa do zwykłości. Lubię to pozorne zgorszenie, które w istocie jest manifestem wolności.
    • @KOBIETA   dziękuję Czarek za wszystkie serduszka:) nie chce mi się chodzić po wszystkich wierszykach niemądrych;) pozdrawiam Ciebie serdecznie:) 
    • @vioara stelelor Nie widzę tu metapoezji, ale wyznanie niewystarczalności wobec jednej konkretnej osoby. Podmiot - poeta - uznaje, że cokolwiek by nie napisał, nie zrobi na adresacie takiego wrażenia, jakie miał w zamierzeniu. W trzech ostatnich utworach Autora dostrzegam jedną oś (wciąż zbieram się do napisania paru słów do "Uwolnienia", ale to...  skomplikowane). Kojarzę bohatera Twoich wierszy w stanie permanentnej projekcji i idealizacji. Od "Uwolnienia", przez "exegi monumentum" do tutejszego "coś poszło nie tak" coś uległo zmianie. Peel dokonuje ekspozycji własnej niepewności, obaw, niemocy. Nareszcie.   Dla podmiotu mam pewną sugestię. Nie tylko twórca staje się pomnikiem w napisanym wierszu. Jego adresat, inspiracja... również. Paradoksalnie im piękniej poeta o kimś pisze, im wyżej go stawia, tym bardziej umieszcza go poza granice osiągalności.   "Pióro czy serce?" - absolutnie źle postawione pytanie. Jedno i drugie jest integralną częścią podmiotu.
    • @Alicja_Wysocka   To jeden z tych wierszy, które czyta się i czuje, że podglądamy coś bardzo prywatnego - ale autor pozwala. "Mysza dziura", ławka, czereśnia - świat zredukowany do rozmiaru dwojga ludzi. To wiersz-rozmowa, wiersz-wyznanie. "Ze mną się nie pogubisz :)"  - wers w  środku tekstu - rozbrajający, ludzki.   A zakończenie o imieniu, które "już dawno mieszkało" -to przecież cała historia miłości w jednym zdaniu. Nie trzeba więcej. "Resztę dopisze wiatr" -  doskonała fraza. Cała filozofia niedopowiedzenia.  Piękny! 
    • @huzarc   Niepokojący obraz. Parostatek na pustyni to od razu absurd, koniec drogi.  Ale najciekawsze dzieje się w środku- przejście od konkretnego obrazu (turbina, osły) do abstrakcji mimikry uczuć - "mimiczne udawanie", "symulowana poszukiwaniem". Jakby relacje ludzkie były tym samym co parostatek- wyciągnięte z żywiołu, martwe, tylko udające ruch. Końcówka z piramidami-grobowcemi  - nawet wieczność okazuje się tylko śmiercią. Wiersz trudny. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...