Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie przyzwyczajaj do światła
Skoro chcesz je zabrać
Nie mogę go zatrzymać
Ma dusza się już przejadła

Błagam, skończ ją rwać
Proszę, całą chcę zatrzymać

Śnię- widzę matkę w sukience zielonej
Głupiec przyklęknięty, jestem u boku jej
Szeroko zamkniętymi oczyma widzę jak się oddala

Powieki rozchylam- jawy świt wita
Wypłowiałe odzienie ewy deprymujący odcień ma
Szarość tak zwana

Organ tłoczący powoli się zmienia... nieubłaganie
Oblewany nieprzerwanie
Strumieniem ciekłego azotu
Sopel lodu

Ulotna
Marzeń mgła

Uniosła
Rzeczywistości kotara

  • 6 miesięcy temu...
Opublikowano

@Kulok_the_Bo$$

Moim zdaniem marzenia nie zawsze idą w parze z wiarą w nie.
Wielu ludzi marzy o czymś lecz wcale nie wierzy w spełnienie,
po prostu chce oderwać się na chwilę od szarej rzeczywistości.
Lecz czasem marzenia się spełniają i już wiesz,
że wszystko jest możliwe, że stawiałeś granice tam gdzie nigdy
ich nie było.

"Nawet jeśli czasem trochę się skarżę mówiło serce to tylko dlatego,
że jestem sercem ludzkim, a one właśnie są takie.
Obawiają się sięgnąć po swoje największe marzenia,
ponieważ wydaje im się, że nie są ich godne, albo, że nigdy im się to nie uda" (P. Coelho).

Opublikowano

@Paulina_Murias
Ładny cytat. A co do tematu, to rzeczywistość niszczy marzenia- fakt. I niektórzy (no, większość) poddają się temu przymusowi, ale ci co walczą/ wierzą dojdą w końcu celu lub przeżyją życie z godnością.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97   to ja dziękuję:)
    • wrosłam w życie niczym rozległy dąb wrasta w ziemię,    wypełniłam każdą wolną przestrzeń,  by nabrała sensu jak w płucach tlen    wyolbrzymiłam małe rzeczy, aby stały się wielkie,    nabrałam milczenia do ust,  by nie spłoszyć nocy zimnej choć letniej    
    • Znam dość dobrze  okolice o których mowa w wierszu. Piękne okoliczności przyrody. W puencie jest wiatr a tytuł to równie dobrze może być samochód :) Kolega kiedyś takim jeździł. Ciekawe. :)  
    • nie zaczyna się od dotyku tylko od tego, że świat na chwilę nie trafia w siebie jakby ktoś źle złożył rzeczywistość i zostawił szew na powiet rzu ty przychodzisz nie jako osoba tylko jako gęste przesunięcie grawitacji i  wszystko, co było spokojne zaczyna się  spóźniać do własnych kształtów miłość nie ma tu cienia ma podskórny uskok tektoniczny w którym nasze linie papilarne ścierają się na ostry pył zanim zdążymy zacisnąć pięść miłość nie ma tu serca ma pulsowanie w miejscach, których nie da się wskazać palcem bo palec też już nie jest pewny, gdzie kończy się ciało stoimy naprzeciw i między nami nie ma przestrzeni jest napięcie, które udaje oddech każde spojrzenie to błąd w systemie świata każde milczenie robi się ciemniejsze niż słowa bo wszystko, co ważne, dzieje się wcześniej niż język drżenie nie jest ruchem to moment, w którym rzeczywistość orientuje się że mogłaby być inna i wtedy twoja obecność przechodzi przeze mnie jak prąd, który nie pyta o drogę tylko wybiera najkrótsze spięcie między dwoma istnieniami nie wiemy, czy to miłość czy tylko eksperyment wszechświata który sprawdza czy dwa ciała mogą pamiętać jedno światło i właśnie wtedy gdy świat ma jeszcze chwilę wahania zanim nazwie nas czymkolwiek drżenie nie ustępuje tylko zapada się głębiej jakby rzeczywistość zaczęła tracić pewność czy kiedykolwiek była całością i od tej chwili oddech już nie należy do nas tylko do tego co między nami            
    • @Poet Ka z takimi długimi włosami, po której Królewicz się wspina:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...