M._Krzywak Opublikowano 3 Listopada 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Listopada 2013 Jury skończyło narady, niestety, niejednogłośnie, więc pomóc musiał tajemniczy xyz, który miał dość spory problem w podjęciu decyzji... Jednak zwycięzca może być tylko jeden, więc pierwsze miejsce zajmuje: 1) Ania Ostrowska 2) Marek Petrykowski 3) Grzegorz niewiem Zwyciężczynie proszę o kontakt w celu przekazania nagrody. Czekamy na kolejne konkursy!
Ania_Ostrowska Opublikowano 6 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 6 Listopada 2013 @M._Krzywak Dziękuję za zorganizowanie konkursu, dziękuję Szanownemu Jury i tajemniczemu xyz. Bardzo się cieszę, że skromne "bez nas" zyskało aprobatę. Mail kontaktowy: [email protected] Pozdrawiam :) Ania
Gość Opublikowano 7 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2013 @Ania_Ostrowska Gratuluję :) Proszę na prywatną wiadomość lub na [email protected] przysłać dane adresowe, celem wysyłki nagrody. Pozdrawiam a.
Ania_Ostrowska Opublikowano 7 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2013 @angello dziękuję, dane już wysłałam
M._Krzywak Opublikowano 8 Listopada 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2013 @Ania_Ostrowska Mam nadzieję, że tomik został wysłany, bo miałem awarię sprzętu i nie miałem za bardzo jak tego dopilnować...
Ania_Ostrowska Opublikowano 8 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2013 @M._Krzywak otrzymałam informację, że jest w drodze
Gość Opublikowano 13 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2013 @M._Krzywak @Ania_Ostrowska Podobno nawet już dotarło do celu :) Dziękuję za zorganizowanie konkursu. Mamy nową pozycję jako nagrodę: http://www.poezja.org/debiuty,4,11.html a.
Ania_Ostrowska Opublikowano 13 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2013 Po dwakroć - tak. Dotarło bez szwanku i sprawiło dużą frajdę :)
Jacek_Dyć Opublikowano 14 Listopada 2013 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2013 Do mięsożerców Dla nich ryby skrzelami pracują w szafliku, mając na ustach ciszę i krwawiące rany. Dla nich kuchnia rozbrzmiewa od wrzasku i krzyku gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych. Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki i warzą głowy dzieci - zadziwionych cieląt. Wypruwają wnętrzności, krzycząc; flaczki, flaczki i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli, wszechzwierzęce girlandy cynicznej kiełbasy, krwawe raki z piekielnej wyjęte kąpieli i baraniego ciała brązowe atłasy. Rozsmarowują trupy na niewinnym chlebie, obwąchując zająca, czy aby dość skruszał, z martwym ozorem w zębach czują się jak w niebie i do cudzego mózgu śmieje im się dusza. Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze, te stroskane przystawki, te gorzkie potrawy - Karki im nabrzmiewają, obwisają twarze, na których śmieszek hieny zakwita, trupawy. Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby, ale żrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy, i zezują miłośnie do gęsiej wątroby bujni brzuchem jedynie, a łysiną gładcy, a twardzi tylko sercem - i w całej stolicy głośno - ale mlaskaniem, smętni biesiadnicy. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się