Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Starzy marynarze
brodzili,
po zeschniętych
ścieżkach klonów
- przepadli

Najzimniejszą drogą
tęczówki
zbyt jaskrawych
tratw

Pękały
łupiny kasztanów
rozsypane
na kolce
i słowa

Stereotyp ropuchy
obrócił się w kamień

Księżniczka z jeża
Dafne zakwita

Apollo kiwa głową
- rozumie

Opublikowano

Ładny ten romans ;)

Tak sobie myślę, czemu każda strofka z dużej litery? I nie wiem. Po co przecinki? I nie wiem. Czemu "brodzili" i "przepadli" tak jakby do rymu?
I sądzę, że ropucha w kamień nie wnosi nic nowego (aż tyle, żeby warto ją wkładać i psuć ten kolczasty wątek :)
Poza tym bardzo.
pzdr. b

ps. acha, ostatni wers - chyba przegaduje, Apollo zawsze rozumie.
ps. dwa: poproszę o odstepy po myślnikach :)

Opublikowano

hmmm... rymy? o nie-nie lubie, jeśli ktoś nie umie, a ja zdecydowanie nie potrafie operować rymami-przypadek
Strofy zaczynam tak prawie zawsze..sugeruje Pan żeby to zmienic?, przecinki-zboczenie licealistki-wedle sugestii usuwam, co do ostatniego wersu... jeszce powstrzymam się z wciskaniem go do lamusa, a co do ropuchy-sentyment-narazie wolałabym ją zostawić-dla mnie nadaje bajkowy wymiar, który wzmaga jakiś tam nastroj,

Dziekuje za uwagi i poświecony czas

Pozdrawiam
Agata

  • 3 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...