Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Berło słońca małoświetlnie opada
chyli się władza dnia
dla roślin następuje bezkrólewie
najstarsze drzewa parkowe w niemocy
uciekąją w przygnębiające myśli konarów
w pośpiechu upuszczając biżuterię
zagłuszają syk uchodzącego powietrza
z serc zakochanych

zielone porządki przemijają
dyktat parasoli przejmuje aleje
w lśniących monoklach kałuż
ogniskuje ultimatum chmur
dla najdrobniejszych kwiatów

"zapamiętajcie jak najwięcej wszystkie twarze"
nim ostatni kasztan wyprze się swojego drzewa
to nam pozowoli na koniec odnaleźć każdego
( nam ludziom pozostaje zatem
zanurzyć w ponad-niebie białego gołębia ufności)

jest czas na przemianę i znikanie
by w płaszczu iluzjonisty skryć się
a na końcu zostać odnalezionym
w naj-odleglejszej skrzyni
przy gromkim brawie gwiazd

Opublikowano

gość lata temu krytykujący za wyszukane słownictwo i fabularny nonses wali obecnie takie kwiaty:

"Berło słońca małoświetlnie opada"

by potem ciągnąć dość zabawne historie przyrodnicze. dla mnie to wehikuł w czasie. pamiętam od Ciebie Bunkier Chrystusa czy jakoś tak.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:       Skaczę na stół, wypływam z siebie Coś mnie porwało – może natchnienie? I w sercu jak w myślach grzebię To dziw jakiś, talentu skręcenie   Nieznajoma, nieznajoma   Jakby nic: wszyscy siedzą, patrzą A ja odpływam w świat zmysłów, urojeń Oni ze stołu na podłogę karzą I znów unikam słów i spojrzeń   Nieznajoma, nieznajoma   Płomień bucha we mnie, czerwienieje Jak wiśnia skóra, piecze po twarzy Przecież nie zwariowałem, nie szaleje To duszę ogień natchnienia parzy   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Wypłynęła niczyja, wręcz wyzwolona Odbiła się od fal dźwięków, słuchała Jakimś lękiem, strachem zatrwożona Wzrokiem ponurym mnie odszukała   Nieznajoma, nieznajoma   Westchnąłem zdeptany spojrzeniem Coś było albo coś się zdawało Gdzieś uniosła mnie fala natchnieniem Czy długo pędziło to i trwało?   Nieznajoma, nieznajoma   A oni stukali dłońmi w blat drewniany Nie wiedziałem, nie widziałem I poczułem się w niej zakochany Spieniony szaleństwem – coś powiedziałem   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Później czekałem nie wiem na co, po co Może jednak to grzmot szaleństwa Wszedł w serce tą ciemną nocą Domagając się posłuszeństwa?   Nieznajoma, nieznajoma   Wiem: nie przepłynę tej rzeki, jeziora Nie dopłynę, zginę marnie – utonę To jakiś mrok i śmiechu dawka spora W której jak w natchnieniu tonę   Nieznajoma, nieznajoma   Co znaczy nie wiedzieć gdzie granica? Gdzie geniuszu i szaleństwa przestrzeń? Teraz ja, on, ona – minuty odlicza A na plecach grad zazdrosnych spojrzeń   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo
    • @Łukasz Wiesław Jasińskitak miało wyjść. dziękuję za komentarz. pozdrawiam serdecznie. @Poet Kanie wiem czy to dobrze czy źle. piszę co mi w danej chwili w sercu gra. pozdrawiam i dziękuję za komentarz. @.KOBIETA.oj, tam. mało wiesz ;) @Alicja_Wysocka @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma Dziękuję Wam!
    • @Berenika97Dziękuję. Miło, że się podoba. @violettaDziękuję bardzo. Czasami wychodzi :) @Andrzej P. Zajączkowski @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma @.KOBIETA. @Poet Ka @LessLove Dziękuję Wam!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...