Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W pokornym stanie umysłu powiedz sobie; wiem iż nic nie wiem,
dopiero wtedy, nieznanych ci filozoficznych doktryn wysłuchaj,
jak żyć, by siebie poznać, gdy wola twoja będzie, i ja ci powiem,
wszystko na doświadczeniu opierasz i umyśle, a jemu nie ufaj,

w nim za pośrednictwem zmysłów pragnienia się rozbudzają,
on, by szczęście odnaleźć, do ich realizacji ciebie przymusza,
ci co za ułudą nie gonią, w materialne życie się nie wikłają,
tą całą dla ciała mitręgą, coraz bardziej niewolona jest dusza,

by materialne szczęście osiągnąć, żywot swój pędzisz w znoju,
nieład i prawo tworzone są na głupocie ludzkiej i zachłanności,
żyjąc w zgodzie z prawem Bożym, można egzystować w spokoju,
tylko jak do takiego stanu dojść, gdy takiej unikacie twórczości.
25 lipca 2004

Cóż po słowie durnej głowie?


Co bym nie pisał, to po to, by zmusić was do myślenia,
zatem moja twórczość, ma głębokie cele uświadamiające,
słabą wiarę podważam nutą duchowego doświadczenia,
po przeczytaniu, bez namysłu mówicie; takie to dołujące,

nieraz dla rozrywki wypisuję polityczne kocopoły,
one jak kamień w wodę do serca wam przypadają,
je również przeplatam wiedzą duchową na poły,
lecz roztropni tego tematu niczym ognia unikają,

nie myślcie, że za egzystencję was ominie zapłata,
w przypadku nie poznania duchowych powinności,
chromi się naradzają, to za żywota przeszłe rata,
nie prawię od rzeczy, Świętych poczytaj mądrości,

chociaż Ich uważacie za godne swej wiary autorytety,
to nakazów Pism, jak diabeł święconej wody unikacie,
co teraz zasiewacie, będziecie musieli odebrać niestety,
czemu do poznania siebie, duszy w ciele tak zwlekacie?

o transmigracji duszy Nowy Testament też wzmiankuje,
tylko skrupulatnym tego Pisma czytelnikiem być należy,
z pewnością pojmiesz, kto z ciała i w ciała reinkarnuje,
ignorant mówiąc wierzę, po przeczytaniu też nie wierzy.
29 lipca 2004

Obudź się

Żywa istota, dusza która opuszcza, lub przyjmuje ciało, to żywy inwentarz,
jest ona wieczna i niezniszczalna, nie może ją spalić ogień, ani utopić woda,
dowiedz się o tym, a nie będziesz biegała na śmietnisko jakim jest cmentarz,
posiadasz ciało, więc zrealizuj się duchowo, bo życie te utracisz, a to szkoda,

ten pełen cierpień świat materialny, jest funta kłaków warty,
Jezus i prorocy głosili, że jest nam przynależny duchowy świat,
ale by to zrozumieć i zrealizować trzeba mieć umysł otwarty,
ciało to jedynie narzędzie, nawet gdy piękne, więdnie jak kwiat,

gdyby nasza pamięć nie była krótka, pamiętający zapełniliby ziemię krzyżami,
od pokoleń na miejscach byłych pochówków, budujemy miejsca pamięci nowe,
tylko ci ich założyciele i orędownicy, to ci co już tu byli, żyli, a więc to ci sami,
przyjmując narodziny za narodzinami, do tego co było, mamy umysły jałowe,

ale trzeba opuścić nam na stałe ten świat, dom dla obłąkanych,
w umyśle swym spalić do niego i bliskich wszelkie przywiązania,
podjąć walkę z pragnieniami i nie bać się doktryn wam nieznanych,
nie trzeba wyważać już otwartych drzwi, kaprysić wg uznania.
11czerwca2009

Masochizm

Egzystując pospołu, doprowadzamy do uzależnień przez przywiązania,
wszyscy muszą umrzeć, odejść, powodując tym dla żywych cierpienie,
z tym ciałem już nigdy nie dojdzie na tej ziemi do ponownego spotkania,
ale spotkamy się w innym ciele i czasie, gdyż to reinkarnujące istnienie,

ta żywa istota może nam być ponownie przyjazną i nie koniecznie,
raz kochanka gra rolę innym razem rodzica, lub wroga śmiertelnego,
ciągłe rozdrapywanie ran starych w rocznice bywa niebezpieczne,
cóż daje ciągłe pogrążenie w smutku i rozpamiętywanie moja droga?

za egzystencji w obecnym ciele, szykujesz sobie już egzystencję marną,
bo faktu wcielania się duszy nie zmieni twoja wiedza, czy niewiara,
czas by zamienić na dogłębną duchową wiedzę swą rozpacz czarną,
ta odwieczna wiedza w twym cierpieniu będzie niczym słodyczy czara,

ona bez skalpela w zabiegu kosmetycznym zmieni twą fizjonomię twarzy,
swoisty masochizm z umysłu powinnaś usunąć pozytywnym myśleniem,
pozwoli to wyciszyć się bez ucieczek w grono przyjaciół i unikać lekarzy,
przyjazną dłoń podaję, zrealizuj to, że jesteś w ciele wiecznym istnieniem.
11czerwca2009

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...