Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W błogim, mnogim kraju, gdzie łza na miarę pieśni,
Tkała panna tańcem ruczaju malunki,
Tak, że wiatr się uczył ruchu nowych treści,
W sukni rozpętanej, kolibrów rynsztunki.

Falowała kłosem tak, jak las mrze wonią,
Grała wokół srogim donosem rozbiegłym,
Aż stała się dźwiękiem, flecikiem, harmonią,
Aż ziemia hen ruszyła ruchem przeciwległym.

I raz nadeszło lico w czamarach skazańca,
Władał, składał nic, co sensu mieć nie mogło,
"Chciałbym się nauczyć - rzecze - tego tańca,
Co me zmysły kusi jak kochania żądło".

I raz też pasikonik skokiem wszedł na rękę,
Zielony z nadziei, balonik gderliwy,
"Chciałbym ci podegrać - rzecze sam - piosenkę,
Zwiewną tak jak piórko, jak opuszek zimy".

I raz pyłkowa wróżka wzleciała ku oczom,
Delikatna strużka jak pończoszka zwiewna,
"Chciałabym raz z tobą - rzecze - w puchu spocząć
I tańczyć, tańczyć ciągle jak piękna królewna".

W błogim, mnogim kraju, gdzie łza na miarę pieśni,
Tkała panna tańcem ruczaju malunki,
Aż została sercem mknącej przypowieści,
Wiecznej tak jak zwykle pierwsze pocałunki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Szczerze mówiąc - mało wiem o haiku, o tym dziwnym, wiśniowo kwitnącym wierszyku. Najpierw sylab pięć, potem siedem - i znów pięć. Prosty oddech chwil. Napisałam więc haiku, nawet dwa, jej i jego. W takich mini-wersach kryje się coś cichego, trochę japońskiego. Jej haiku Promienie głaszczą resztki ciepłej nadziei - serce przyspiesza. Jego haiku Słońce już zaszło Nadzieja nieogrzana Serce odchodzi
    • @Berenika97 Wiesz, jestem z tego tekstu zadowolony i z czasem jest, a u Ciebie będzie też na bank, o ile już nie jest, że te różne obrane przez nas światopoglądy naprawdę się z nas śmieją. I to praktycznie każde bez wyjątku :)) W światopoglądzie jest też coś jakby nie do końca osiągalnego, to ciągłe dążenie jest, które z czasem zamienia nas naprawdę w zabawną postać.  
    • @bazyl_prost ze mną Jezus i się cieszy:) @bazyl_prost na to, żeby żyć w tropikach z Piotrusiem:)
    • @Leszczym   Genialnie oddajesz stan asekuracji. Słowo „kluczyło” sugeruje brak prostej linii, to strategia przetrwania - takie „opowiedzenie się”, które jest na tyle mętne, by w razie czego można było się z niego wycofać. Ważnym elementem jest personifikacja światopoglądu. Nie jest on tu zbiorem zasad, ale siłą, która patrzy i ocenia. Fraza „żeby tylko nie upaść i żeby nie na głowę” to obrazowe przedstawienie lęku przed totalną kompromitacją lub ostatecznym upadkiem. Gorzka lekcja o tym, że ucieczka przed odpowiedzialnością za własne poglądy i tak kończy się porażką - bo światopogląd, przed którym uciekamy, zawsze nas dogoni i wyśmieje naszą chwiejność.
    • @Nata_Kruk może tak. Dzięki serdeczne. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...