mars Opublikowano 31 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2013 droga Ewo, czuję się osaczony bezradny jak skazaniec który, by dostać pióro i papier do celi musi napisać podanie nie wierz mi, że długo czekałem na ten tekst rymem tłukł się po oszczanym mieście błądziłem po wymiętych zdjęciach twarze ludzi dźwigały fałszywe wyrazy korygowana kofeiną i deszczem powstała chora i krwawa abominacja 'dobrze, że noc nie czyta w otwartych oczach' wiesz, Ewo, gram ze sobą w szachy przewiduję sto posunięć do przodu a i tak ogarnia mnie strach, czy dotrze mój goniec do ciebie nie wiersz mi potrzebny lecz ty
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 31 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2013 Tytuł zaintrygował ,więc dotarłem do "ty:) Nie jest to wiersz przez ,który się brnie. Wręcz przeciwnie ,można się z nim "zaprzyjaźnić" ,może z powodu ładunku emocjonalnego jaki niesie ,a może szczerości tytułu , ale .................... Po pierwszej i prawie drugiej strofie, zaczynają się pewne dylematy. Prawie ,bo abominacja, to słowo o tak ujemnym ,"chorym" ,a niektórych przypadkach ( nie daj Panie) "krwawym" wymiarze ,że chciałoby się wiedzieć po co masło maślane? Sprawa "tu": 'dobrze, że noc nie czyta w otwartych oczach' - czyżby? Czyta to, co "kodują" otwarte oczy. I pytanie ostatnie: czy ktoś ,kto przewiduje sto posunięć do przodu ,może nie wiedzieć czy goniec dotrze? Ale ,było mi miło. pozdr
mars Opublikowano 31 Lipca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2013 abominacja to obrzydzenie, a więc nie ma sprzeczności z 'chorym' i 'krwawym'. Co do szachowych asocjacji, to jest taka możliwość... Dzięki za dogłębną analizę i uwagi. Pozdrawiam również
Mariusz_Sukmanowski Opublikowano 31 Lipca 2013 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Marku. Ja nie mówię o sprzecznościach ,mówię o przymiotnikach ,które stopniują wstręt.Chora awersja nie brzmi już tak dobrze jak chora abominacja - słowo oczywiście z "naszego słownika" ,ale nie tak powszechne jak chociażby: odraza ( chora?). Co do partii szachowej. Nigdy nie trwa bez końca,ale fakt ,jest taka opcja, by goniec dotarł do celu już po macie.
andrzej_barycz Opublikowano 1 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2013 Mam nadzieję, że to bardzo stary wiersz, zamieszczony wyłącznie z sentymentalnych powodów...
mars Opublikowano 1 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2013 Wiersz napisany we wrześniu 2012... to chyba nie taki stary ;-)
Gość Opublikowano 2 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 2 Sierpnia 2013 Dla mnie sam koniec" "wiesz, Ewo, gram ze sobą w szachy przewiduję sto posunięć do przodu a i tak ogarnia mnie strach, czy dotrze mój goniec do ciebie nie wiersz mi potrzebny lecz ty"
Konrad_Redus_Olszewski Opublikowano 3 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2013 coś kuleje w środkowej części, ale ogólnie pozytywne czytanie, pzdr
mars Opublikowano 3 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2013 oscari, Konrad, miło, że czytacie ;-)
Hannah_K Opublikowano 4 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2013 Coś, co w jednym miejscu jest uznane, w innym nie musi albo nie tak bardzo. Dla mnie tak jak wtedy. Ukłony Au :)
mars Opublikowano 4 Sierpnia 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2013 Jestem tego świadom jak najbardziej, Au ;-) Właśnie to sprawdzam poprzez wrzucanie przed różne audytoria, bo nie chciało mi się wierzyć, że tak może się spodobać (tak w ogóle to wahałem się przed upublicznieniem). To było podejrzane, i teraz mam jasność ;-) Dzięki
Marek_Orzełowski Opublikowano 17 Sierpnia 2013 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2013 prawie erotyk. potem to "lecz ty". jakby zrobił kupę z przeszłości.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się