Michał Ziemiak Opublikowano 25 Listopada 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 Wreszcie mogę trzymać Cię za rękę bez ich postnych spojrzeń na tle syberyjskiej plamy I właśnie tu na Newskim Prospekcie wynurzam się z toni lipcowego amoku Bo słyszę Twoje słowa tak wyraźne tak prawdziwe na przekór przechodniom Sześć lat czytałem Twą bliskość w drewnianych barakach na wrzosowym wzgórzu Wspinałaś się na nie zawsze obok tocząc ten sam głaz dnia i nocy Udało się Soniu może nie jak Feniksowi lecz udało się Już nie jako Napoleon ale Łazarz powoli zmęczony wstaje Teraz jesteśmy tutaj schodzimy z Newskiego Prospektu gdy wieczór odgania duchotę Za chwilę zjemy kolację z Razumichinem i moją siostrą Dziękuję Ci że jesteś
asher Opublikowano 25 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2004 Ty cały czas czytasz te Zbrodnię??? A co z prozą?
asher Opublikowano 26 Listopada 2004 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2004 Wybacz, pomyliłem Cię z Michalem Kowalskim. Sorki :) On też drąży temat...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się