Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W głębinach siebie
Pragnę przepadnąć bez końca;
W komorach swego serca
Stworzyć pokój przytulniejszy
Od kłębiacej się wokół przestrzeni.
Bez zgiełku, zanieczyszczeń -
- haniebnej twórczości innych
I dzieła mojego - nie mojego.

Wciaż jednak jestem człowiekiem
Istotą społeczną uzależnioną od innych
Stworzeń zgubionych pośród bezsensu,
Starajacych wyjaśnić sobie to,
Co z natury niewytłumaczalne,
Zdobyć wiedzę, której z natury
Byty tak niedoskonałe jak my,
Choć stworzone na podobieństwo Boga,
Nigdy nie posiądą.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Rozumiec? Wg mnie czlowiek nie jest w stanie ogarnac calej wiedzy, tylko pewne jej szczatki. M.in. dlatego nadal ludzie nie wiedza, jak powstal swiat.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Ciekawe stwierdzenie. Czy wszelka wiedza jest do osiągnięcia? Cóż, są ludzie którzy wiedzą o czym myślisz. Po paru filmach o mowie ciała i gestach, sam już potrafię odczytać większość myśli przeciętnego człowieka. Więc chyba masz rację-da się wiedzieć wiele, ale nie każdy pozna wszystko. Życia mu nie starczy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma   a to nawet nie wiesz jak bardzo mi jest miło:)   dziękuję;)     @Lenore Grey   o matko:)   pięknie dziękuję;;)   bardzo serdecznie pozdrawiam ;)    
    • @Berenika97 - niezwykle plastyczna miniatura. Uderza tu ciekawy paradoks: choć zwykle z utęsknieniem czekamy na koniec kapryśnej aury, tutaj zmiana pogody brutalnie przerywa proces twórczy. Wiersz sugeruje ciekawą paralelę – wraz z deszczem spływa nie tylko szkic, ale i pewien poetycki mikroklimat. Wygląda na to, że niektóre obrazy mogą zostać dokończone tylko w konkretnym, szarym anturażu, a słońce, zamiast pomagać, kładzie kres tej ulotnej wizji. Jednak robiąc tylko jeden krok do tyłu, patrząc z niewielkiego dystansu, możemy dojść do wniosku, że jednak  kwietniowe niepogody były zbyt obfite i akwarela spłynęła właśnie przez to z kartki - razem z deszczem. Czyli, że słońce powinno być korzystne dla następnego dzieła. Żegnaj niepogodo. Każe się ten tekst zastanowić nad  kolejnością zdarzeń - stykiem trwania przed czasem i po niewczasie, sekwencją przyczyn i skutków  oraz równoczesnością różnic.
    • Dziś nawet czajnik na mnie nie gwiżdże, w kominie zasnął zziębnięty świerszcz. Tuż przy zegarze wystaje cisza jak gwóźdź zrdzewiały, jak z płotu żerdź. I księżyc w pełni drąży po nocy srebrzystą smugę za cieniem rzęs. Nie powiedziałeś, chciałam usłyszeć dobranoc Alu, ja ciebie też.
    • @violetta   Bardzo dziękuję!  To daje nadzieję, że będzie lepiej. :) Serdecznie pozdrawiam.  @APM   Bardzo dziękuję!  Oby to słoneczko szalało wszędzie, u mnie w nocy była temperatura ujemna, a przedwczoraj - deszcz i grad. Wprawdzie padał krótko, ale pogrążył kwiecień. :)))    Serdecznie dziękuję!  @Poet Ka     Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie. :) 
    • @Stukacz   Wysłuchałam! Smutne, ale czego innego można się spodziewać po wierzbie płaczącej.  Nad moim jeziorem też rośnie wierzba, pochylona tak bardzo, że  swoje włosy płucze w wodzie albo ... płacze.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...