Grzegorz_niewiem Opublikowano 22 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 siedząc na ławce przy lekkim świetle latarni spoglądam na bieg ucieszonych twarzy chowających się za klepsydrą wspomnień otaczam ich kręgiem kamieni zapisując ostatni raz istnienie zatrzymałem uczucia na kartce przyłożyłem do piersi zmieniając się w kroplę rosy oczyszczając swe serce głęboko westchnąłem i ogniem dałem im odejść to się nigdy nie wydarzyło w świata pędzie rozłożyłem kolejne strony pisząc namalowałem własne niebo chcę je otworzyć dla innych
al_meriusz Opublikowano 22 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2013 czy ten wers: 'otaczam ich kręgiem kamieni' na pewno ma brzemić właśnie tak? no i ten ostatni! co mam z nim począć? chcesz, ale nie możesz? a jeśli zapowiadasz, to fajnie, na otwarcie czekam z niecierpliwością. a jeśli tylko pytasz, to też, tak, otwórz! pozdrawiam ps kiedyś je przed wami otworzę ? w pragnieniu by otworzyć je dla innych ? w tęsknocie tworzenia dla innych ? ?
Grzegorz_niewiem Opublikowano 23 Maja 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 tak właśnie tak miało brzmieć :)
al_meriusz Opublikowano 23 Maja 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2013 jeśli tak, to w porządku w takim razie ja go po prostu nie rozumiem
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się