Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Niech patrzą, niech widzą
Jak fantastycznie gram
Raz śmiech, raz łza,
Ruch gwałtowny acz opanowany
Kreacja leży jak ulał
Żaden szew, żadna metka nie uwiera

Lecz z boku zwisa jedna nitka
Nikt o niej nie wie
Chowam ją pod pachą


Wtem podejdzie ktoś od tyłu, zauważy, pociągnie
Ujawni kawałek skóry cienkiej i bladej
Trochę zimno

Ktoś drugi przelotnie dotknie
Zaswędzi, podrapię
Zrobi się czerwone

Ktoś trzeci sypnie trochę soli
Zapiecze, podniosę rękę by podmuchać
Rozpruje się dalej

Ktoś inny zauważy, szarpnie, odsłoni więcej
W panice spróbuję się zakryć, będzie zamieszanie

Ktoś ostatni bez skrupułów całkiem obnaży
I wszyscy zobaczą, że stoję całkiem naga
Tak naga, że aż przezroczysta

Opublikowano

Bardzo podoba mi się twój wiersz. Bardzo oryginalnie poruszyłaś to, że możemy myśleć o sobie jako o osobach pewnych siebie, takich bez ograniczeń ale w rzeczywistości będących płytkimi. Dodam do tego, że ten wiersz jest bardzo kobiecy, niemalże intymny.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @slavu ciekawe ujęcie emocji niepokoju. Widać mroczność przekazu i słychać to skrzypienie przyprawiające o dreszcze. Podoba mi się fraza " czarna aksamitka ślepych dróg". Mnie się podoba! 
    • @KOBIETA Inny rejestr niż wcześniejsze wiersze - rytm i mechanika połączone ze zmysłowym impulsem. Sens wydaje się niedopowiedziany, co daje ciekawy efekt dźwięku i ruchu. Pozdrawiam serdecznie. 
    • może wydawać się dziwne  że jeszcze tu siedzimy popijając czekoladową herbatę  która upewnia że na poziomie kwantowym  niewiele jest rzeczy pewnych  podobnie jak w nas  a pociągi nie docierają ze stacji A do stacji B  wbrew spisanym równaniom   może to prawda co mówią o elektronach i spinach ucieczce galaktyk ucieczce od siebie język nie odda wszystkich wyrafinowanych znaczeń milczenia gdy dziecko opuszcza głowę zaciska zęby a ty boisz się że rośnie w nim ten sam kamień   który kazał mi rozbijać szyby i lustra bo wszystkie pokazywały że ja jestem tylko ja przyczynek do kłamstwa zawierającego wszystkie prawdy  poza wskaźnikami zapadalności na choroby umysłu poza statystyki samobójstw szczęśliwych społeczeństw ponad codzienną blagę bycia aż do otwarcia czaszki bo widzisz moje szaleństwo dostało nowe szaty   może kiedyś opowiem jak działają znarkotyzowane szczury w skinnerowskich klatkach czy śnią o kilometrach kanałów albo dlaczego ranny jeleń skacze najwyżej może to wszystko co jeszcze mam do powiedzenia nie mówiąc nic   lecz wkrótce zdejmą nam opaski z oczu świat przedstawi się nowymi imionami    
    • @Starzec Super, dziękuję :)
    • Wiersz zagroził, zmroził się, uśmiechnął… i czytających zaklął.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...