Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ponad trzysta tysięcy kilometrów kwadratowych
Otoczonych płotem
Który wyznacza granice absurdu

Trzydzieści osiem milionów Polaków
Buraków, ziemniaków, biedaków
Jedni na prawo, drudzy na lewo
Trzeci na zachód, czwarci na Suszalewo

Chyba, że w supermarkecie
Szynka w promocji jest
Wtedy zgodnie i zwarcie tam pędzą

Na wychudzonych koniach, panowie Sarmaci
Istne pospolite ruszenie
Za nimi rolnicy, menele, biurokraci
Do skarpetek klapki gratis, spełniło się marzenie
Radują się górnicy i klerycy, brodaci i wąsaci
Lecz zaraz znowu wielkie poruszenie
Bo ktoś powiedział
Smoleńsk, papież, geje

Opublikowano

droga co nie zna asfaltu betonu
przez pola jeszcze rodzące przebiega
wolno się snuje przez łąki zielone
w cichej zadumie prowadzi człowieka

a w jego głowie zakwitły już wiśnie
kwitnie tarnina i żółte kaczeńce
jabłoń jeżyna i grusza już kwitnie
jaskry pięciornik i coś tam jeszcze

to coś jest myślą życzliwą dla Ciebie
gdy Cię już zmorzą absurdy i waśnie
spróbuj go znaleźć też we własnym świecie
bo to jest przecież także Polska właśnie

pozdrawiam i do poczytania :)

Opublikowano

"Lecz zaraz znowu wielkie poruszenie
Bo ktoś powiedział
Smoleńsk, papież, geje"

To mi się podoba.

"Trzydzieści osiem milionów Polaków
Buraków, ziemniaków, biedaków
Jedni na prawo, drudzy na lewo
Trzeci na zachód, czwarci na Suszalewo"

Z tych trzydziestu ośmiu milionów
sporo żyje bogato nielegalnie dorabiając się.
Polacy w telewizji nazywają ich "złodzieje",
co żyją ponad polski stan.
A kto to jest i kim są,
my biedni Polacy dobrze wiemy.

Pozdrawia Mietko Patriota

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 przeczytałam z przyjemnością:)
    • @Annna2   Aniu.   zachwyca mnie ta wędrówka przez ażurowe przestrzenie pamięci .   namalowałaś dom, którego nie da się zamknąć w ścianach, bo pulsuje w sercu i kołysance mamy.   dziękuję za to niezwykłe, koronkowe wzruszenie.   mam wrażenie,że to jeden z najpiękniejszych Twoich wierszy.   poetyckie cudeńko.    
    • @Alicja_Wysocka     nie wiem gdzie mieszkasz ale jak obok pojawi się goły facet (może z cyklistówką na tym.....no wiesz)  z dzidą........   tak, to będę ja !!!      
    • @Poet Ka   Poe.   formalnie drugi raz podchodzę do Twojego wiersza tylko tym razem z nieco innej perspektywy.     tym razem  czytam go  jako bardzo świadome odcięcie się od pewnego modelu "prawdy doświadczenia” który w polskiej literaturze został skodyfikowany między innymi przez  model w którym intensywność musi skończyć się rozpadem, a autentycznosć jest    niemal nierozrożnialna od autodestrukcji.   tu ten wektor zostaje odwrócony:l bo  napięcie nie prowadzi do implozji, tylko zostaje utrzymane w ruchu, jakby jego przeznaczeniem nie była kulminacja, lecz trwanie, dlatego bliżej mi tu do pewnej " ontologii bycia w przejściu” niż do narracji granicznego aktu.   most, wiadukt, tunel  to nie są miejsca zdarzenia, tylko struktury pomiędzy, które nie pozwalają się zamknąć w stabilnej (pewnej) formie.   w tym sensie Twój tekst myśli przestrzenią !!!   nie jako tłem, ale  sposobem istnienia. 'formatowanie wieczności” brzmi tu jak trafna ironia wobec wszelkich projektów domknięcia , zarówno tych wielkich historycznych, jak i tych prywatnych literackich.   mógłbym powiedzieć (ryzykując pewne uproszczenie) że to ruch bliższy temu, co  nazywałby nieustannym byciem w drodze, niż temu, co próbuje ustanowić trwałą forme  sensu. najciekawsze jest jednak to, że Twój wiersz nie tyle neguje intensywnosc, ile odmawia jej finału.   "pryszczaci” nie są tu już figurą niedojrzałości  tylko stanem bycia, które nie chce zostać zamknięte ani w estetyce buntu, ani w estetyce spełnienia .   i może właśnie dlatego ten tekst działa !!!   bo w miejscu, w którym literatura często wybiera albo eksplozję, albo formę, on wybiera trzecią możliwość tzn. ruch, który nie daje się zatrzymać bez utraty   własnej prawdy.     napisałem to troche ryzykownie......ale wiesz Poe, że prawdziwie:)           @Annna2   ja też Steda uwielbiam!!!    
    • @Poet Ka Fajnie, że Ci sie podoba, a nawet chyba bardziej niż podoba. Dziekuję. @Berenika97 Dziekuję, tak właśnie się tutaj czuję. Odrobina spokoju nad morzem, jaką chcę rozciagnąć w nieskończoność,
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...