Leszek Opublikowano 22 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Marca 2013 byłem ptakiem nad przyprószonymi graniami ile to już lat minęło a wciąż słyszę Tadka parzył kawę i opowieściami karmił żywioł w rotorach wysmukłymi szarpał po chwili machnięcie rozstanie i puch zastygły nad Kościeliskiem cofnij się upływający do zapamiętanych zabierz nim obraz nie zniknie największym zaskoczeniem była cisza a przecież halny mocował się z łupiną mroźny widzenie ograniczał kiedy przejrzyste od niechcenia liznął mieni się w złocie diament przypięty do wieńca z rysą dziewiętnastoletniego zwątpienia mglisty poranek minione spętał zapadłe głęboko przesiał
Bernadetta1 Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Leszku, Ty masz taki styl na granicy prozy i poezji.Mnie się podoba.Mam zastrzeżeni tylko do nadmiernej ilości czasowników na końcach wersów.Ta inwersja jest w nadmiernej ilości.Pozdrawiam. B.
Leszek Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszy mnie, że pomimo zastrzeżeń podoba się. :) Gdyby go zestawić z wieloma utworami tzw. poezji współczesnej, to nie sądzę aby w nim było mniej poezji. To może jednak być moje odczucie. Co do czasowników w klauzulach, to zauważ, że mimo iż wielu tego nie zauważa, jest to wiersz nieregularny rymowany. Trudno jest, nawet rymując asonansem, nie narazić się na banalność rymów, jeśli będziemy np. zestawiać ze sobą wyłącznie rzeczowniki. Pozdrawiam Leszek
Alicja_Wysocka Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Leszku, widziałeś to naprawdę? Przejmujący. Trwam w zadumie nad kruchością życia. Diament przypięty do wieńca podpowiada mi, że to katastrofa szybowcowa, czy tak? Pozdrawiam
Leszek Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie Alu. Poczytaj więcej o tym. :) http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=19258 http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=19291 http://postscriptum.net.pl/viewtopic.php?t=19298
Alicja_Wysocka Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Przy pierwszym czytaniu pomyślałam, że piszesz o wspinaczce wysokogórskiej, podczas której byleś świadkiem rozstania się z przyjacielem, że spadł w przepaść, ale zdążył Ci pomachać. Drugie czytanie doprowadziło mnie do katastrofy, bo w ostatniej zwrotce jest wieniec, skojarzyłam to z pogrzebem. Ufff... Gratuluję diamencików. Podzielam Twoje fascynacje, ja póki co z wysokości uwielbiam karuzelę :)
Leszek Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niedługo wiosna, nie tylko kalendarzowa zawita i pojawią się karuzele. Będziesz więc mogła dać ponieść się fascynacjom. :)
Alicja_Wysocka Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ażebyś wiedział. Pracuję z dziećmi, to ułatwia sprawę!
Emanuel_Wójcik Opublikowano 23 Marca 2013 Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 No no no, kolego! Widzę wprawne pióro, pozostaje mi tylko pozazdrościć warsztatu, podoba się. pozdrawiam. Emek
Leszek Opublikowano 23 Marca 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Marca 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za miły odbiór. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się