Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Leniwa Muza


Wczoraj wieczorem, zupełnie przypadkiem,
kiedy na spacerek poszłam w Aleje,
zerknęłam w knajpki okienko ukradkiem,
co widzę? Dla Muzy piwko się grzeje.

Nader trudno mi było wiarę dać oczom.
Siedzi przy barku sącząc sobie drinka,
w ręku papieros. Cóż więc mogłam począć?
Z ust się wymsknęło nieładnych słów kilka.

To ja ją karmię, hołubię i nęcę,
czasem w tunikę podrzucę pieniążek,
a teraz muszę spoglądać na ręce,
czy dobrze wypełnia swój obowiązek.

Piszę te wiersze i podskórnie czuję,
że coś nie idzie, coś mi się zacina.
Tu rym ucieka, tu słówka brakuje,
obca mi była niemocy przyczyna.

Wydało się! Muza z cicha, podstępnie
zadysponowała w czuwaniu przerwę.
Uduszę babsztyla nad wyraz chętnie,
ukoję tym swoje zszarpane nerwy.

Stanowczo zbyt długo się ociągała,
powrócić nie chciała i marudziła.
Być może, dobrze dla poezji się stało.
Więcej w Aleje nie będę chodziła.


:-)))

Opublikowano

Nie można się nie uśmiechnąć po lekturze:) Jednak... zawsze mi się wydawało, że Muzę trzeba wielbić i rozpieszczać, tylko wtedy hojnie obdarza dobroczyńcę swoją obecnością, a nie "nęcić", czy obarczać obowiązkami i jakimś tam czuwaniem;)) Pozdrawiam,
Penelope

Opublikowano

hahahahaah haha ahaahah|:))))))))
Właź w te alejki, właź, nie rezygnuj!
To dla mnie???
Ojejjj... wzruszyłem się:)))
Czuje tą magię, iskrzy między nami:)
"Tu rym ucieka, tu słówka brakuję" - Czy to ważne!?
Widzę w pani pisaniu potencjał, podszkoli się pani trochę
i będzie gitara!!!!
Polecam na początek Alicje.W, Jacka.S, i Oxywie!
:))))))))))
Jeszcze dużo musi się pani nauczyć, ale ja pomogę,
(chętnie dam prywatne korepetycje
niech pani napiszę na prive'a swój adres, a przyjadę:)))
buziaczki,
bardzo mi miło:))
http://www.youtube.com/watch?v=QEjOTm5uUjw

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Toteż była dopieszczana, a wybrała wolność:-) Chociaż mówią, że czasem warto ją "przegłodzić", aby poczuła brak komfortu. Wtedy zaczyna się starać.

Pozdrowienia.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Dzięki za wskazanie mi Celu w postaci tych trojga autorów!;-)

No i pan w roli wykładowcy! Zapiszę w kajeciku i powrócę do rymików, czyli początków pisania. (ten wierszyk ma ładnych parę lat:-)))

Życzę weny.
Pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Dzięki za wskazanie mi Celu w postaci tych trojga autorów!;-)

No i pan w roli wykładowcy! Zapiszę w kajeciku i powrócę do rymików, czyli początków pisania. (ten wierszyk ma ładnych parę lat:-)))

Życzę weny.
Pozdrawiam.
Nie, nie, nie.!
Ja jestem wykładowcą anatomii :)
Na wierszach się nie znam..
Ahhhh....Czuje "to coś" między nami!
Gdybysmy się spotkali to;

Prządłbym dla Ciebie wiersze namiętne
skręcając wersy z kądzieli uczuć
a Ty byś mówiła; "aż serce mięknie,
czy masz ich miły więcej w sztambuchu?"


Dziękuję za życzenia,
wzajemnie:)
pozdrawiam.
http://www.youtube.com/watch?v=pbA2qk5Nan4
Opublikowano

Superzabawny wierszyk, rozbawił i zatrzymał. Jest w nim też coś, co nie pozwala traktować go jak "lekki, zabawny, ale przechodzi bokiem".
Kobieta-Muza to skarb, trzeba Ją cenić i pielęgnować, a tematy same się znajdą. Wiem coś o tym...
Poeci to wrażliwy ludek...

Pozdrawiam serdecznie :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • - Znowu ty, starcze? - rzucił pogardliwie Lord Sith. - Znowu? ty?     - Cha-cha! - roześmiała się emanacja, udowadniając w pełni swoją realność. - Cha-cha! - śmiała się dalej. - To ja i zarazem nie ja. A gdybyś pamiętał nauki pobrane w  Świątyni, nie nazwałbyś ducha starcem. Jako że będąc istotą czysto energetyczną, żyjącą w przestrzeniach Mocy, nie podlegam upływowi czasu.     Darth Vader słuchał go mało uważnie, koncentrując się na wypchnięciu Światła ze swojego umysłu. Nie powiodło mu się.    - Daj sobie spokój - ze spokojem, charakterystycznym dla Obi-Wana, duch przybyły z głębi Światła pokręcił głową. - Twój wysiłek jest daremny. Przywróciłem - tu uśmiechnął się szeroko - należne Jasnej Stronie Mocy miejce w twoim umyśle.    Mroczny Lord odwrócił się powoli i równie wolnym ruchem sięgnął po miecz świetlny. Zjawa uśmiechnęła się lekko, czyniąc nieznaczny gest dwoma ostatnimi palcami lewej dłoni.    - Powiedziałem ci, że to na nic - spojrzała na broń trzymaną w tej samej dłoni, za pośrednictwem której przed chwilą użyła Mocy. - I to również - uprzedziła ruch ręki, którą jego adwersarz wyciągnął, aby przyciągnąć miecz do siebie.     - Zobaczymy - pomyślał Darth Vader, utrzymując gest. Po czym wkładając weń tyle energii, że mógłby zatrzymać - lub podnieść - statek kosmiczny wielkości przynajmniej Sokoła Millennium.     Emanacja Obi-Wana wciąż uśmiechała się tym samym, lekkim uśmiechem.     - Mówiłem ci, że to na nic.    Sith jednak nie zamierzał słuchać. Zwyczajnie, jak to osoba mająca "ja" przesycone Ciemnością. Gwałtownie wyciągnął przed siebie drugą rękę, przesyłając energię w kierunku przeciwnika, mając zamiar rozproszyć go lub przynajmniej odepchnąć. Jednak stojąca naprzeciw postać nawet się nie zachwiała. Mało tego: nie drgnęła nawet. Stojąc spokojnie i swobodnie tak, jak stała.     - Wciąż próbujesz - stwierdziła, znów uśmiechnąwszy się. - Więc pokażę ci coś.     Wysławszy cząstkę Mocy przez wyciągniętą prawą rękę i unieruchomiwszy Sitha, ujął jego miecz w obie dłonie i zacisnął na nim palce. Pod wpływem Mocy urządzenie zaczęło rozpraszać się na atomy. Gdy po chwili otworzył dłonie, jego błyszczący kształt był jeszcze widoczny w stabilnej postaci. Po czym zaczął migotać coraz bardziej intensywnie w miarę tego, jak świecące srebrzyście drobinki jedna za drugą unosiły się i znikały w otaczającej je bezpośrednio przestrzeni. Po kilku minutach rozproszyły się wszystkie i znikły.     - Niee! - lord Vader wyraził opóźniony sprzeciw i złość - ją akurat jak najbardziej na miejscu, w każdym razie z jego punktu widzenia - przetransformowanym przez maskę głosem. - Starcze!     - Ależ-tak - powtórzył Obi Wan. I dodał:    - Pora na...       Kartuzy, 21. Lutego 2026 
    • @KOBIETA Nie i zamierzam się sztachnąć na grubo, gdy będzie okazja.
    • @FaLcorN   dobrze, że nie masz anosmii ;) 
    • @FaLcorN     Kornel…nie mam nic innego do powiedzenia…:) w temacie;)           
    • @KOBIETA Wyczuwam feromony, nadlatują spod Poznania.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...