Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

AUREOLA

Mozolnie, ze starannością graniczącą z fanatyzmem
odzieram z nabrzmiałych łusek
gorycz z niewinnych białych kształtów

... mandroli...

Wiem – zmęczyłam cię ostatnio– mój aniele
choć jeszcze nie upadłeś
stałeś się jakiś taki zszarzały,
gdy krzyczę, wołasz:

silentium

Głowę zmęczoną wieczną troską
opierasz ciężko na załamanych łokciach
... ale posłuchaj: te dźwięki to jakby
ilustracje plenerów z błękitnej polany

felice

wyczarował Vivaldi odświętne
i aureolę delikatnie kontratenor z serenady
składa na twych skroniach

Opublikowano

jak tu pięknie i przyjemnie... niemal błogo Anuncjo :) - szczególnie te błękitne polany
bardzo podoba mi się pierwsza część, w sumie każda ma w sobie coś pozytywnego
ostatnia tylko mi trochę nie gra, ale czysto gramatycznie, jakiś tam szyk jest dziwny i nie do końca z początku wiadomo o co chodzi. Albo tylko mi tak..


Serdecznie pozdrawiam
Nataia

  • 4 tygodnie później...
Opublikowano

Hm. Pierwsza zwrotka wg mnie jest źle sformuowana merytorycznie: Według mnie powinna brzmieć:

Mozolnie, ze starannością graniczącą z fanatyzmem
odzieram z nabrzmiałych łusek goryczy
niewinne białe kształty

mandroli...


Tak, jak jest, wygląda że peelka odziera gorycz z nabrzmiałych łusek, czyli że podmiotem odzieranym jest gorycz, a drugie "z" stwarza zamieszanie.

Jeżeli chodzi o ostatnią zwrotkę, jest tam tylko trochę namieszane i wystarczy niewielkie przestawienie:

felice

wyczarował Vivaldi odświętne
i kontratenor aureolę z serenady
delikatnie składa na twych skroniach


Wiersz podoba mi się, bo w ciekawy sposób odtwarza odczucie nieziemskości przy słuchaniu koncertu.
Pozdrawiam.
Ja.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • o tym że zastać kogoś na miejscu         ciągle nic nie znaczy bluszcz w ogrodzie mojej siostry wiąże słowa które potem gałęzie przydrożnego dębu rozwiązują   szukam grabię liście czyszczę zlew grzebię w mydlinach włosach i okruchach ciała między rzeczami węgielnymi   czekam na zgrzyt koła zamachowego tajemnej szafy za której drzwiami przechowywane są kształty przedmiotów codziennego użytku a także najbardziej nieoczywisty z nich kształt miłości    słucham cierpliwie zanim spróbuję na końcu dopytać  wchodził tam  ktoś czy wychodził zalśnił jak księżyc a może tylko przetarł oczy i zdumiony nic więcej nie zdążył   
    • @Mel666 Hej, "nocny marku". Każde markowanie ma swoje granice, więc i ja zaraz się poddaję, ale chcę Ci przekazać może  nietypowe spostrzeżenie pod tym kolejnym dobrym wierszem.  Piszesz tu i w kilku innych wierszach w sposób, który znam z autopsji. To pisanie "fabularne", typowe dla potencjalnego prozaika. Weź to pod uwag i pisz także prozę, bo to może przynieść równie dobre owoce. Pzdr i dobranoc.
    • @Berenika97 Dziękuję :) Tak, ta ławka, choć pusta, jak piszesz - naładowana możliwością. 
    • Polecam także zajrzeć na mojego bloga literackiego. Tam omawiam dużo ciekawych problemów, o których wielu z nas boi się mówić. Link jest w opisie profilu.   Jeśli chcecie, możecie podzielić się własną interpretacją tego wiersza w komentarzach.           Cisza w pokoju, spokój przy świecy, Kiedy jesteśmy sobie dalecy. Nie ma przyjaźni, jest tylko wojna, Zaś armia w kłamstwa jest dzisiaj zbrojna.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– ––   Serca zatruto, miłość spędzono, Zaś nienawiści dawno uczono. Każdy z nas mundur winien dziś nosić, A kto jest mądry – świat go nie znosi.   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg… Jedynie słodki nałóg…   –– –– –– –– –– –– –– –– ––   (Gdzieś daleko, gdzieś w ukryciu Dalej ceni się swobodę. Po samotnych dróg przebyciu Dalej w prawdzie słychać zgodę. Mundur – ubiór narzucony Miłość niszczy – świat go wzmacnia, Gdy kłamstwami jest karmiony, Przez co zieleń już nie wzrasta!)   Nie widać ostrzy mieczów! Nie słychać żadnych strzałów! Krwi, mięsa nawet nie czuć! Jedynie słodki nałóg!   Nie widać łez wokoło!! Nie słychać wołań, krzyków!! Człek w łóżku gardzi smołą!! Tam czeka dnia zaniku!!!
    • Następnym razem mogę to zmienić.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...