Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

marzenia hodowane na kuchennym parapecie
wystawiane są na słońce blade w podszybiach ślepych
od blików z naprzeciw i wprost niecodziennym trudnościom
by zakwitać o zmierzchach uśpionych prowincjonalnie
w sklepiku za rogiem obfitości wiszę pod kreską

należność doślę przekazem bo konto znów w kąt przeszło
załamanie na tle nerwowym może się dogadam
wejdę w układ o pomocy wzajemnie bezsilnej
podpiszę pakt o nieagresji i za święty spokój
w wymianie barterowej oddam w dobre ręce życie

10.10.2009

Opublikowano

Każdy żyje na kreskę i nie chodzi mi o pieniądze. Co do ,,wrodzonego skurwysyństwa" nie znam się, ale raczej sądzę, że je się nabywa wraz z życiowym doświadczeniem. Wrodzone zło owszem to ludzka cecha.

Opublikowano

kretyna od geniusza i psychopatę od normalnego człowieka, czy egoistę od altruisty różni jedynie aktywność synaps w sieci neuronów - poza tym człowiekiem jestem i nic co ludzkie nie jest mi obce, jak zapodał Terencjusz a życiowe doświadczenie nas poucza, że niczego się nie nauczyliśmy i głupi umieramy.

Opublikowano

Sporo z psychopatów i socjopatów geniuszami było.
Jaka inteligentna rasa pali za sobą wszystkie mosty? Ludzie tak robią. Tysiąclecia wojen, mordów i innych ciągle się ciągną. Ludzie tyle kopniaków dostali i niczego się nie uczą.
Wielu kretynów tworzyło i tworzy narzędzia zagłady a z punktu widzenia testów są geniuszami. Wiedza i wysokie iq nie czynią z nikogo mędrca a mądrzy ludzie wcale geniuszami nie byli.
Mózg u każdego pracuje inaczej i nie istnieje normalność. Czym jest normalność?

Opublikowano

Nie miałem na myśli wojen, które zresztą zawsze dają przyspieszenie technologiczne. Gdyby teraz taka wojna wybuchła miliardy raczej by nie zostały tylko karaluchy.
Sporo geniuszy żyje a rządzą ludźmi debile.
Ci diagnostyczy oni normalni są? Psycholodzy, psychiatrzy, socjolodzy itp. Taki w tv wypowiada się, ocenia ba diagnozy stawia nie znając człowieka, później okazuje się że to pedofil. To dopiero normalność.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak kra sama tama - sarkaj.        
    • @Berenika97 Bardzo ci dziękuję, przede wszystkim za to, że tak wyrozumiale i empatycznie podchodzisz do tekstu.  Zdusić albo wyrzucić, chyba czasami nie ma nic pomiędzy. Jedno słowo nakręci całą spiralę, jak już się powiedziało a, trudno powstrzymać się od b. Ale zdusić też źle, no bo to oddech zabiera z piersi. Ludzie są ludźmi i często nie ma dobrego wyjścia... rozegranie tego chaosu w głowie może już jest czymś..., tak na bieżąco mi się myśli zbierają. Dziękuję ci za ten komentarz, bo dzięki tobie zobaczyłam mój wiersz od... trochę jakby innej strony, tzn. trafiłaś w punkt, ale ja trochę dryfowałam nad tymi wersami, a ty nazwałaś to co kryło się najgłębiej.    @Nata_Kruk Bardzo dziękuję, cieszą mnie twoje słowa :)
    • @Florian Konrad Dlaczego blackijaż - a nie zwykły demakijaż?   Przyznaję, że pierwszym skojarzeniem był negatyw. W negatywie to, co jasne, zostaje zamienione miejscem z tym, co ciemne. Ukochana świeci własnym blaskiem - w makijażu, bez makijażu, z "blackijażem", nawet w rozumianym przeze mnie blackijażu jako negatywie. Zatem w jakim celu podmiot zamierza zrobić jej blackijaż?   Może dlatego, by w tych nowych ustawieniach sama mogła zobaczyć, jaki wpływ jej wewnętrzne światło ma na zewnętrzny świat - w tym przede wszystkim na niego?   Jednak w tym "odwróconym", lustrzanym świecie to podmiot zakłada ciemne szaty i dźwiga ciężar roli bycia tym złym. Trochę w tym niepowagi, zabawy, niesłowności (braku słów) czy niedosłowności:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ALE      - w tym punkcie jaskrawie widać, że nie mamy od czynienia z igraszką, ale wspólnym procesem odreagowania, oczyszczenia, choć dla peela to kobieta jest źródłem tego "uzdrowienia" - i chyba nawet... motywacją to bycia lepszą wersją siebie.    Dopiero po tej dekontaminacji - kiedy bohater czuje się "wystarczająco czysty" - może być mowa o dotyku, czułości, zbliżeniu się do siebie. Jednak ten blask zbyt łatwo umyka, świat "zanieczyszcza" go z powrotem, dlatego woli mieć zamknięte oczy, by pod powiekami ratować się nieskażonym obrazem kobiety, wspomnieniem jej blasku.    To utwór... nietuzinkowy. Nasycony, wielowarstwowy i niejednoznaczny. Nie wiem, czy nie zasługuje na lepszy tytuł, choć ten kadruje plan wiersza pod odpowiednim kątem.   #edit: uwagę o tytule odwołuję. Blaskodajna - czyli blask, który emituje adresatka, jest dla mężczyzny... życiodajny.
    • @Walka z Czernią któż autorowi zabroni ;) taka ta wolność predystynowana jakaś... i ograniczona binarnie ;) 
    • @Clavisa coś czuję, że to jeszcze nie po wszystkim ;) Wasal Krzesimir towar przywiózł więc ArcyMistrzyni czaruje iskry :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...