Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Muszą być wiatru rozgłośnie na ziemi,
a wraz z nimi piekarnie, pośród nocy
cichej i ciemnej. Za chlebem pielgrzymi
dążą po omacku czując wiatr w oczach.

Między ludźmi ściany małą odległość
miast zostawić jaką jest, to zwiększają
ją po stokroć. Nocą cichą i ciemną
ciała i dusze od się oddalają.

Wędrowny cyrk czasem zwany człowiekiem
w tej samej przed śmiercią próbie codziennej.
Czyta paragony niebios i piekieł
marząc, by umrzeć będąc niepiśmiennym.

Opublikowano

Pańska wynalażczość metafor, które mają mieć szersze znaczenie niż zwykła metafora łącząca dwa znaczenia, jest niespożyte. Szczerze powiem, że czekam z rosnącą satysfakcją, aż kiedyś ten symbolizm w wersji mini rozsadzi całą konstrukcje, poezja ujdzie i zostanie... :)
Tym razem (jeszcze?) satysfakcja pp Pana stronie.

pzdr. bezet

Dziekuję za przeczytanie :D

Opublikowano

z ogrmną łatwością
wyjęte i zmetaforyzowane
moje odczucia kiedy to
zima w pół zdania
wtargnęła w jesień
w dodatku bez pytania
zdmuchaneła prąd
i sen z powiek
stroskanych ludzi
i przywiała pytanie
odwieczne
kiedy?

podoba się,nawet bardzo.
mam wrazenie pisania z ogromną łatwością,bez zgrzytów i wymuszeń-przynajmniej tak się czyta, co ulatwia odbiór.

gratuluję.

pozdrawiam ciepło;)

alunia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Amber Może lepsza taka niż żadna :)
    • Gdzieś na krawędzi niebytu. Amor ziewnął. Jego chmura wygnieciona w kształcie serca dryfowała bezwiednie w morzu spokoju. Pluskały w nim pierwsze pryzmaty, jak on je kochał. Wyławiał je pulchniutkimi dłońmi i uzupełniał kołczan. Powtarzał sentencję, dmuchał, wygładzał. — Niech tylko trafi w czyjeś sedno. — Mruczał z lekkim podnieceniem. Mijały dni, nie spał w nocy, znużony wysokim lotem postanowił rozwinąć skrzydła. Machał nimi tak mocno, że przedmuchał tratwę nad jedną z większych metropolii. Rzeka świateł z lamp drogowych posłużyła mu za pas do lądowania. Statek nie tak całkiem mały zamienił w samochód, dostawczak fast foodu fudora. – Piękny ciemny róż, hej! – wskoczył na tylne siedzenie i zajarał eko-peta. Chmura zakasłała na tyle. Ruszył, dymił mini serduszkami, pierniczkami i hej! Pierwsze pasy ominął z piskiem przerażonego zmechanizowanego serducha. – O by cię diabli stara pokrako — wyzywał zatroskany mozolnym ślimakiem z laską i tobołkiem starszej pani. – Ma garba, a schować się w nim nie umie, ślimakpustelnik – zachichotał podle. Następny skręt był tak ostry, że jechał na dwóch kołach z lewej strony. Opony niczym pączki, podkskiwały pulsacyjne. Amorek zamknięty w puszce na ciastka przeżył szejkowanie. – O żeż! Spuszczam ci powietrze z kół, ty szalone! Od teraz polecisz baloniku na sznurku. Szedł tak rozlegniżowany trzymając nad głową serduszko, wyrywało się czasami potrącając głowy przechodniów. Zaskoczeni unosili głowy, widząc pierwszy raz niebo od wielu lat. Serce tymczasem kradło ich dane z serwisów randkowych, socjalnych i Opowi.pl Amor zaczął odczuwać niewygodę braku ubrań, zimno w poślady, zmusiło go do założenia czegokolwiek. W cywilizowanym mieście ubrania z kontenerów były godnym recyklingiem. Poczuł się pewniej w trochę za dużej sukience. Poprawił loki, błysk w oku i heja!
    • @Myszolak  Jak by nie patrzeć  to miłość się liczy:)
    • @Myszolak Fajne :) Choć pytaniu trudno dociec, ale takie pytania są w sumie najlepsze :))
    • @Charismafilos Coś pomiędzy :) Dziękuję 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...