Sylwester_Lasota Opublikowano 3 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 W lesie obok Niechorza rosła zwyczajna brzoza, co wśród brzóz zasadniczo nie wybiła się niczym. Choć nie była wysoka, dziesięć metrów na oko, w końcu ją zauważył jeden z leśnych pilarzy. Łańcuch dobrze naostrzył i poszedł w las jak w gości, myśląc sobie: ''Na opał bardzo dobra jest brzoza''. Piłę w lesie odpalił i chciał drzewo powalić, lecz gdy łańcuch się urwał, krzyknął tylko: - O kuźwa! Wybaczcie ten wulgaryzm, chłop był prosty i stary, a przykry, na dodatek, zdarzył mu się wypadek. Zaklął jeszcze: - W cholerę! Złapał w rękę siekierę. Rąbał brzozę, aż stękał. Ona stała nietknięta. Gdy był już narąbany, cicho mruknął: - O rany, choćbym oddać miał duszę, to położyć ją muszę. Jednak nieco się wnerwił, bo siekierę wyszczerbił. W złości zęby wbił w korę, lecz zapomniał, że chore. Zawył niczym szalony, kiwając się na strony. Wtedy się zjawił leśniczy: - Co ty, brachu, tu ćwiczysz? Chłop, już całkiem pokornie, opowiedział historię. Leśnik w łeb się podrapał: ''Trza by sprawę tę zbadać'' Wezwał ludzi ze sprzętem. Drzewo stoi nietknięte. Napisał do ministra, żeby pomoc mu przysłał. Przybył oddział żołnierzy, ostrzelali z moździerzy. Potem z czołgu i z działa. Brzoza stoi jak stała. Podpłynęły okręty, wystrzeliły rakiety. Trafiły w drzewo wszystkie, lecz nie spadł nawet listek. Wnet przyleciał samolot, niósł bombę atomową, lecz ładunku nie zrzucił, widząc brzozę, zawrócił. Dowiedział się o sprawie dziennikarzyk w Warszawie. Poszedł do naczelnego, a ten na to do niego: -Czyś pan jest zaślepiony? To jakieś farmazony! - E tam, naród jest głupi i każdą bajkę kupi. 1
Roklin Opublikowano 3 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 Wydaje mi się, że ucięło fragment tekstu.
Sylwester_Lasota Opublikowano 3 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 ostatnio coś ucina :) i ucięło :)))
Roklin Opublikowano 3 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 Ha, ha, ha! Przednio się uśmiałem czytając zabawny wierszyk będący niezłą satyrą na naszą rzeczywistość i sytuację polityczną w kraju. He he, spodobał się. Najśmieszniejsze, że niektórzy w to wierzą. Ostatnio u mnie na osiedlu pojawiły się ulotki wzywające do walki z "mendiami, które kłamią" i prezentują nieomylność "dziennikarzy i mediów niepokornych". Przyznam zresztą, że polityka - pod wpływem różnych popisów naszych posłów, jotkaemów i innych skrótowców przejadła mi się. A przecież wpływa na nasze życie. Pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 3 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 mam dokładnie to samo, a na dodatek popadam jeszcze w jakąś niebezpieczną, w moim odczuciu, frustrację na to wszystko co się wokół dzieje - sporo z tego wymieniłeś w swoim komentarzu. pozdrawiam i do poczytania :)
Arksi_ Opublikowano 3 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 E tam, naród jest głupi i każdą bajkę kupi a gdy przejrzy na oczy to ktoś inny z inną bajką wyskoczy. ) Pozdrawiam.
Marek_Dziekan Opublikowano 3 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 Świetny wiersz, który mnie rozbawił. jego wartością zaś jest uniwersalność puenty. Według mnie zarówno żarliwi wyznawcy jak i zapaleni przeciwnicy pancernej brzozy mogą go przy odpowiedniej interpretacji przyjąć jako skierowany właśnie do nich. Mogę go podrzucić na facebooka, oczywiście z imieniem i nazwiskiem autora?
PaULA-nowa Opublikowano 3 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 3 Lutego 2013 Drogi Sylwku, coś się dzisiaj źle czyta, brakuje płynności, łamie się tekst. Staś pokazał błędy, ale jest ich dużo więcej. I z rymami też jest różnie raz są raz nie ma. Przykład na płynność. np. Piłę w lesie odpalił, i by drzewo powalił, ale łańcuch się urwał więc krzyknął tylko: Kuźwa! Piłę w lesie odpalił, już by drzewo powalił, ale łańcuch się urwał więc wykrzyknął: o kuźwa! -'- Zaklął jeszcze: ''W cholerę'' i złapał za siekierę. Rąbał brzozę aż stękał, a ona stała nietknięta. Zaklął jeszcze: "w cholerę" złapał w rękę siekierę, rąbał brzozę, aż stękał ona stała nietknięta. itd. A szkoda, bo wierszyk fajny, wesoły, z humorem. Pozdrawiam:)
Lilka_Laszczyk Opublikowano 4 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Humorystyczny wierszyk o humorzastej brzozie. Może być odczytany z podtekstem, ale niekoniecznie. Ulka ma rację z jego zacięciami gdzieniegdzie, ale to nie przeszkadza wcale w uśmiechnięciu się po przeczytaniu. Pozdrawiam Lilka
aluna Opublikowano 4 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Sylwku ,świetnie , puenta wcale mnie nie zaskoczyła , potrafisz zakręcić słowem ! Do poczytania! Hania
Emanuel_Wójcik Opublikowano 4 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Sylwek, ale w końcu ścieli tą brzozę i to...POLACY! Czyli "polak potrafi" jakby nie patrzeć:)))))) W niektórych miejscach czyta się koślawo.. Ogólnie jako czytelnik nie przepadam za siedmiozgłoskowcami, może dlatego.. Jedyny 7-zgłoskowiec który mi się podoba to "Na wyspach Bergamutach":) nie mniej jednak uśmiech na ryjku się pojawił:) pozdrawiam.
Sylwester_Lasota Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i jakoś to wszystko wciąż się kręci :) dzięki i pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zaraz dokonam sugerowanych powyżej poprawek i możesz :) dzięki za życzliwość, pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wielkie dzięki :). jak się okazuje, jeszcze nie wszystko, ale jakby jeszcze coś się znalazło, to moja wdzięczność jeszcze urośnie :) pozdrawiam serdecznie:)
Sylwester_Lasota Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ulu, jak to mówią, z daleka widać lepiej :). pozwolę sobie zastosować sugerowane przez Ciebie poprawki, jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko temu :) dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Lilu, zgadzam się z mieniem racji przez Ulę, tym bardziej cieszy, że pomimo to, wywołuje uśmiech :) pozdrawiam :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję Haniu :) pozdrawiam i do poczytania :)
Sylwester_Lasota Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. potrafi, potrafi :) dzisiaj kolega mi opowiedział bardzo stary dowcip: złapał diabeł Polaka, Ruska i Niemca. dał każdemu kulkę od łożyska, kazał jej pilnować i zamknął w ciemnym pomieszczeniu o bardzo nierównej podłodze. gdy ich po trzech dniach wypuścił, okazało się, że Niemiec kulkę zgubił, Rusek zgubił, a Polak... zepsuł. niemożliwe? pozdrawiam serdecznie :)
Marek_Dziekan Opublikowano 4 Lutego 2013 Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 Chciałem go dać na facebooka ale uświadomiłem sobie,że pośród moich znajomych znajdują się oficjalne profile znanych osób, jest również córka prezydenckiej pary, która zginęła w Smoleńsku Marta Kaczyńska. Wiersz ma chrakter żartobliwy ale jednak tak nagła strata obojga rodziców to ból, który nie przeminie. Mogłaby to przeczytać a ja pomyślałem,że nie chcę być taki jak Halicki, Nowak, Palikot, którzy uderzali z pełną premedytacją by bolało i to bardzo. Nie mogą go jednak dodać. A szkoda bo wiersz mi się podoba.
Sylwester_Lasota Opublikowano 4 Lutego 2013 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Lutego 2013 jasne. nie przejmuj się tym, ważne, że coś Ci się w nim podoba :) pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się