Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kraj ten przez politykę jest zepsuty,
Zdobi jego pierś jak choroba,
W sercach rodaków żal wykuty,
Ludzie!... To żałoba.

Szara rzeczywistość nas oplata,
Wgryza się w nas jak w umarłe ciało,
To nasza wina! Oto zapłata!
Czemu się tak stało?

W agonii sumienie się zatraciło,
W głowach tylko pieniądze!
Wasze patriotyczne dusze odwróciło,
Pozostały tylko wasze żądze.

Mamy wśród nas wrogów,
Codziennie toczy się walka,
Uważamy siebie za Bogów,
Jesteśmy jak wojenna lalka.

Brak w nas wzajemnej pomocy,
Strach i bieda nas zaskoczy,
Umrzemy późno w nocy,
Śmierć w nasze ciała wkroczy.

Chyba nic nas od tego nie uchroni.
Zostaniemy szybko zapomniani,
Nikt po nas łzy nie uroni!
Będziemy w wieczną wędrówkę wygnani!


Patriota- Czy to słowo już nic nie znaczy?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


taka wersja wiersza byłąby do przyjęcia...
z poglądami się zgadzam jak najbardziej... tyle ze wiersz to to też nie jest (a to pomocy/zaskoczy/nocy/wkroczy to już chyba do jakieś księgi wpisane zostać powinno...)

a swoją drogą smutną prawdę o stanie polskiego patriotyzmu pokazuje spis nad moim... :((

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk @Nata_Kruk Dzięki za uważne czytanie .                                                                                                   
    • "Sędziwe lata" Lubię poranki i rodzący się świt, gdy dzień otwiera swe świetliste bramy, bo w każdym z nich odwieczny tętni rytm, którym ku życiu nieustannie zdążamy. W bezkresie galaktyk, pośród gwiezdnych mgławic, jakże niezmierny jest wszechświata stan! Ileż światów zdołał czas już pozostawić, ile początków skrywa wieczności plan? Cóż jest prawdą, którą przyjąć nam wypada, gdy dzieje własne próbujemy pojąć sami? Jesteśmy ledwie pyłem, co się osiada na brzegu wieczności pomiędzy światami. Codziennie, niczym Syzyf, trud podejmujemy, pchając pod górę głaz marzeń i nadzieje, i choć kres drogi przeczuć nieraz umiemy, wciąż serce ku przyszłości ufnie się śmieje. Bo żadne życie nie kończy się spełnieniem, nie ma pożegnań, które niosłyby ukojenie, gdy ciało ustępuje przed przemijaniem, a duch odchodzi w nieznane przestrzenie. Dlatego żyjmy pełnią każdej chwili, tu, gdzie los nas postawił, pod niebem i słońcem, byśmy w godzinie, gdy będziemy odchodzili, mogli rzec: „Żyłem naprawdę” — nim nadejdzie koniec. Bo czas, choć cichy, niestrudzenie naprzód kroczy, nie pytając nikogo o zgodę ni o zdanie, a sędziwe lata przychodzą jak nocą mrok głęboki, nim człowiek zdoła pojąć ich przybywanie. Leszek Piotr Laskowski
    • @Poet Ka Dla mnie to takie otwieranie i zamykanie kolejnych szuflad. Od zewnętrznych uczuć do wewnętrznych. Te szuflady są o tym, co chcę pokazać światu, a co zostawiam dla siebie. Cały wiersz jest drogą, by dojść do słowa "milczenie". Osobiście odbieram to jako ten moment, w którym brakuje słów na tłumaczenie. To nasycenie jest stanem, milczenie nie zniekształca. Pozdrawiam serdecznie 🪻🪻🪻
    • Dziękuję Pani bardzo. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...