Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


zdarzają się
rzeczy tak nagłe jak olśnienia
choć przychodzą nie w czasie
za późno dowiadujemy się przepowiedni
wróżby poznaje się po spełnieniu

to jak głową w mur
dziś wiem
jutro sobie nie przypomnę

chcę wierzyć
że cokolwiek jest zmieni się
pokryje kurzem
kurze łapki będą odstraszać

od lustra odchodząc nadal nie wiem


Opublikowano

Ale właśnie, cały urok jest w tym, że tego nie można wiedzieć. A przynajmniej olśnienia nie można przewidzieć, nawet jeśli można go być pewnym. Pozdrawiam świątecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



tekst wysilony, nabzdyczony ćwierćpatosem i przeidealizowany pseudodydaktyką


Nie wykazałeś wszakże ani pseudodydaktyki (ba dydaktyki nawet!) w tym wierszu, nie mam pojęcia co to ćwierćpatos, więc nie mogę się odnieść do tego zarzutu, wysilony? hmm ... tutaj rozumiem, że tak to odebrałeś jako czytelnik więc nie mogę w żadnym wypadku z tym dyskutować.

Ale ... jak tam sobie życzysz
Wesołych Świąt :)
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jest źle? Jest dobrze.   Jest źle!? Jest dobrze!...   Jest źle? Nie jest dobrze.   Więc jest źle? Tak. Jest źle.   Cholera, mówiłem, że jest źle...          
    • Czasem żart pieniędzy czarcich jest wart    
    • Wszystko przekazać już łatwo możesz, przenieść marzenia prosto w realność, jasny zwid zdarzeń sobie wytworzyć,  model gotowy życie ogarnąć.   Aż trudno wierzyć, że jest nieprawdą, w prawdzie podany, niejeden szczegół, gdy propagandą, zwykle nachalną,  ktoś znowu bajkę w obrazy przekuł.    Są zdjęcia ludzi, którzy odeszli i takich, których nigdy nie było, jak żywe światy, co je ktoś wyśnił - niejedną fikcję oglądać miło.   Jest jednak przy tym pewne ryzyko, że w końcu większość przestanie wierzyć w rzeczywistości swej autentyczność, gdy w nich iluzji głebia uderzy.   W związku z powyższym chciałbym tu wyznać (i mam nadzieję, że jeszcze zdążę, choć powątpiewać z lekka zaczynam), jestem  p r a w d z i w y (!), nie żaden model.   Zamknięty w moją niedoskonałość, przetwarzam świata odwieczne fale, które na myśli moje wpływ mają i nie są sztuczne wcale, a wcale.   Tak, posługuje się tym narzędziem, jednak Cię proszę, to zapamiętaj, nie jestem młotkiem, gdy wbijam gwoździe, a więc powtórzę: Nie jestem Ej Aj.      
    • otwiera dłonie odsłania oczy robi kilka kroków   trochę niepewnie dotyka ciepłej plamy światła na skórze   rozpoczyna od pytania czy dąży   i jakie jest znamię przyszłego doświadczania jej eksperymentu wyobraźni    
    • „zabiorę cię”   często mnie denerwuje pewna niezgrabna maniera, kiedy słyszę, gdy facet chce mnie ze sobą zabierać.   buty do szewca, owszem lub pieska z sobą - to zabrać, chyba ładniej - zapraszam                  *             cóż to za czasy, makabra!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...