Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

chodzi z opuszczonym pomponem
oszronionym i przykurzonym
bo przecież samotny bez żony
chwilami wesoły lub zamyślony

wlecze wór pragnień i tęsknot
sam pewnie je ma
ale nie daje poznać
potrzebuje akceptacji i pieszczot

wielkie marzenia i rozmach wielki
ma czerwone nos i szelki
złota klamerka u paska
podkreśla wartość grubaska

spełni każde marzenie
tylko tak trudno
wierzyć w nie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Masz rację Marlett , właśnie to w przesłaniu , pod kolorowym strojem , zakrytą twarzą , wypchanym brzuchem , kryje się ludzkie oblicze czy szczęśliwe?
Dziękuje ,że zajrzałaś do mnie !
Serdecznie !
Hania
Opublikowano

Czytałem kilka razy i mam nieustanne wrażenie, że zwrotki od pierwszej do trzeciej swobodnie przechodzą w siebie, natomiast trzecia wyraźnie kontrastuje z końcem wiersza. Koniec zrywa kierunek "ciągłości emocjonalnej" jest jeśli nie gwałtownym to z całą pewnością zdecydowanym zwrotem. Jeśli to świadomy zabieg to gratuluję pomysłu połączenia słodko-kwaskowatości. Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dziękuje Servus za odniesienie się do przemyślenia , tak właśnie ma wyglądać mój przekaz , czy życie nie jest słodko kwaśne?

Pozdrawiam !
Hania
  • 11 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszczym   Erotyzm  zamknięty w paru zdaniach. A to, co fizycznie odsłonięte, staje się niewidzialne dla świata. :)) Pociągająca jest taka wizja sekretu. Podoba mi się to sformułowanie - "możebna tajemnica" :)  Nigdy nie byłam w saunie i pewnie nie będę - nie lubię takich miejsc. :)
    • @Alicja_Wysocka   To bardzo trafne porównanie. Mam wrażenie, że w życiu najczęściej gramy ze słuchu - improwizujemy, uczymy się na bieżąco. Ale masz rację, że znajomość „nut" - czyli jakichś stałych punktów odniesienia - daje poczucie bezpieczeństwa, kiedy emocje zaczynają fałszować.
    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...